Reklama

Perła Podola

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kamieniec Podolski - stolica dawnego województwa podolskiego oraz
pierwszorzędna niegdyś twierdza, zbudowana na skale nad rzeką Smotrycz, która wzbudzała podziw swoim widokiem i okazałością u każdego, kto się do niej zbliżał. Ze swojej natury służyła do celów obronnych. Nikt dokładnie nie wie, kto jest budowniczym tej twierdzy-miasta. Założenie jej datuje się jeszcze przed 1062 r. Przeszłość Kamieńca ginie w mrokach opowiadań ludowych i legend, mówi się nawet o czasach rzymskich. Miasto zlokalizowane jest na wyspie o powierzchni 44 ha, otoczone naturalną skalistą fosą, służącą jako koryto rzeki Smotrycz. Wysokość fosy wynosi od 30 do 40 m, więc zbyteczne okazały się mury obronne. Podanie Macieja Stryjkowskiego mówi, jakoby litewscy książęta Koriatowicze, polując w bliższych i dalszych okolicach Smotrycza, natrafili na skalną wyspę oblaną rzeką Smotrycz i, zachwyceni tym miejscem, pierwsi założyli tu fortecę. Lecz to podanie nie wytrzymuje krytyki, gdyż na planie Ptolemeuszów miejsce to miało nazywać się z początku Klepidava (klepis - złodziej) i Petridava (petra - skała). Być może pierwotna twierdza została zniszczona w czasie wędrówki np. Hunów, a bracia Koriatowicze później dopiero, na jej gruzach, założyli dzisiejszą twierdzę-miasto. W XII wieku Kamieniec należał do Księstwa Halickiego, a od 1374 r. władali nim książęta litewscy.
W Polsce jako twierdza obronna miasto było znane w pierwszej połowie XV wieku. Kamieniec wówczas już słynął jako ośrodek handlu ze Wschodem, krzyżowały się tu drogi różnych kultur, wyznań religijnych i zainteresowań. W latach 1672-99 miasto zajmowali Turcy, a po II rozbiorze Polski - Rosja.
W XVIII wieku Kamieniec szczycił się posiadaniem trzech ratuszy: ruskiego, polskiego i ormiańskiego. Jeden z nich, w stylu gotycko-renesansowym, przetrwał do naszych czasów. Miasto ozdabiały kopuły ok. 12 cerkwi prawosławnych oraz 11 kościołów katolickich i 5 ormiańskich. W XIX wieku zbudowano jeszcze ok. 20 synagog. Należy dodać, że przy końcu wieku Kamieniec Podolski liczył już 36 tys. mieszkańców.
Ze świątyń najokazalej wygląda dziś katedra rzymskokatolicka pw. Świętych Piotra i Pawła. Przez wiele lat XX wieku w katedrze znajdowało się muzeum ateizmu. Po usilnych staraniach, w 1990 r. w kościele przywrócono kult Boży. Dziś gospodarzem tego miejsca jest bp Jan Olszański - ordynariusz diecezji kamieniecko-podolskiej. Katedra posiada oryginalne zabytki, przy wejściu zauważamy turecki minaret, którego wysokość ma 38 m i na którym odbija się w promieniach słońca figura Matki Bożej, umieszczona na miejscu półksiężyca. Pod chórem można podziwiać ambonę przywiezioną z Konstantynopola. Do bardziej współczesnych pamiątek należy tablica poświęcona dr. Apolinaremu Józefowi Rolle, wielkiemu miłośnikowi dziejów Podola, z którego dorobku korzystał autor Trylogii - Henryk Sienkiewicz.
Diecezja kamieniecka powstała po 1375 r., jej pierwszym pasterzem był bp Wilhelm, dominikanin.
Idąc w kierunku zamku, zauważamy kolejny kościół potrynitarski, w którym posługę duszpasterską pełnią duchowni kościoła bizantyjsko-ukraińskiego (greckokatolickiego). Obok znajduje się kościół pw. św. Mikołaja (ongiś należący do Dominikanów) perła architektury na Podolu.
Dominikanie przybyli do Kamieńca w 1370 r. Początkowo ich kościół i klasztor były drewniane, ale w 1420 r. zostały zniszczone przez pożar. Nową świątynię i nowy klasztor na tym miejscu wzniesiono już z kamienia pochodzącego z pobliskich kamieniołomów. Dobrodziejami klasztoru byli Potoccy, którzy w owych czasach położyli wielką zasługę w budowaniu i przebudowie świątyń kamienieckich. W 1616 r. to tętniące życiem religijnym miejsce znów nawiedził pożar, a po odbudowaniu świątynia otrzymała nową szatę architektoniczną, która w większości przetrwała do naszych czasów. Na froncie kościoła nad drzwiami można zobaczyć Pilawę - herb znanego hrabiowskiego rodu. Za czasów tureckich kościół służył jako koszary dla janczarów, nieco później został przerobiony na meczet. Z tych czasów, jako pamiątka, zachowała się kazalnica.
W 1843 r. rząd carski zniósł klasztor, a w jego murach na krótki czas znalazło gościnę Seminarium Duchowne miejscowej diecezji. Te same władze carskie już w 1860 r. przerwały tok nauki seminarzystom, zmuszając ich do eksmisji.
Największym skarbem świątyni był cudowny obraz Matki Bożej, tzw. Odigitrii, malowany w stylu bizantyjskim i przypominający prawosławny obraz Matki Bożej Smoleńskiej.
W minionym stuleciu kościół służył różnym celom: m.in. jako archiwum, a następnie jako skład materiałów budowlanych. Ostatni pożar kościoła i klasztoru miał miejsce w 1995 r., a spowodowany został przez nieznanych sprawców.
W ciągu wieków Kamieniec Podolski był siedzibą różnych wspólnot zakonnych, takich jak: Dominikanie, Franciszkanie, Jezuici, Trynitarze, Karmelici, Teatyni, Bazylianie i inni. Dziś, obok duchowieństwa diecezjalnego, w duszpasterstwo są zaangażowani Chrystusowcy i Paulini. Dzięki życzliwości bp. Jana Olszańskiego i zaangażowaniu generała Zakonu Paulinów - o. Stanisława Turka oraz administratorów - o. Symplicjusza Berenta i o. Czesława Matrasa, po długich i uciążliwych staraniach Paulinom powierzono duszpasterstwo przy kościele św. Mikołaja. Świątynia ta przeszła swoją drogę krzyżową i po blisko 70-letniej przerwie od trzech lat rozlega się tu śpiew wiernych i sprawowane są sakramenty święte. Nowi gospodarze wykonali przy kościele i klasztorze następujące inwestycje: dach pokryto blachą miedzianą, wymieniono okna, drzwi i kanalizację, wykonano również wiele drobnych prac remontowych, pobudowano część mieszkalną klasztoru, gdzie znajdują się kaplica domowa i salki katechetyczne. Przywrócenie świetności tego historycznego obiektu wymaga czasu, ludzkiej siły, a z naszej strony - modlitwy.
Parafie przy kościele św. Mikołaja i w kilku innych pobliskich miejscowościach, m.in. takich jak: Żwaniec, Kołybajówka, Orynin, Chocim, Zińkowce, obsługuje obecnie trzech ojców paulinów: o. Alojzy Kosobucki, o. Kazimierz Lesiak oraz o. Michał Hanzel.
Mimo wielu negatywnych kolei dziejowych, zwłaszcza w ostatnim wieku, Kamieniec Podolski nadal pozostaje interesującym i atrakcyjnym miastem, wartym zwiedzenia i podziwu dla jego piękna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg „nie trwa w gniewie”, bo ma upodobanie w łaskawości

2026-02-13 09:50

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Końcowe wersety Księgi Micheasza brzmią jak modlitwa wspólnoty i jak hymn o przebaczeniu. Prorok działał w VIII w. przed Chr. i patrzył na krzywdę oraz rozpad ładu w Judzie. Pada prośba: „Paś lud swój laską”. Obraz pasterza jest w Biblii językiem troski i odpowiedzialności. Laska pasterska służyła do prowadzenia trzody i do obrony przed drapieżnikiem. Słowa o samotnym mieszkaniu „w lesie, pośrodku Karmelu” przywołują Karmel, pasmo górskie nad Morzem Śródziemnym, kojarzone z zielenią i z tradycją Eliasza. Baszan i Gilead przywołują krainy dobrych pastwisk po wschodniej stronie Jordanu. Modlitwa prosi o bezpieczne zamieszkanie i o Boże działanie „jak za dni wyjścia z Egiptu”. Potem brzmi pytanie: „Któż jest Bogiem jak Ty”. To gra słów, bo imię Micheasz znaczy „Kto jest jak JHWH?” (Mîkāyāhû). Tekst używa kilku nazw zła, aby nazwać winę bez jej pomniejszania. Bóg „nie trwa w gniewie”, bo ma upodobanie w łaskawości (ḥesed). Obraz „zdeptania win” pokazuje Boga jako Zwycięzcę, który odbiera złu władzę. Obraz „wrzucenia w głębokości morskie” mówi o usunięciu bez możliwości odzyskania; morze oznacza tu otchłań. W wypowiedzi przeplata się forma „On” i „Ty”, jak w modlitwie, która przechodzi od opowiadania do bezpośredniego zwrotu. Pojawia się też słowo „reszta” (še’ērît), czyli ocaleni, którzy wracają do Boga. Werset końcowy mówi o wierności (ʾĕmet) wobec Jakuba i o łaskawości wobec Abrahama, „jak przysiągłeś naszym ojcom od dawnych dni”.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Jak przestać się bać ludzi i ich ocen, plotek i złośliwych komentarzy

2026-03-06 10:43

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Historia jak zwykle zaczęła się niewinnie - zagubione narzędzie, potem wykrywacz metalu i odkrycie jednego z największych rzymskich skarbów. A w Ewangelii też skarb - nie chodzi o monety. Chodzi o to, co dzieje się z człowiekiem, kiedy w zwykłym dniu spotyka Kogoś, kto zna jego historię… i nie odchodzi, nie gardzi tą historią.

Dlaczego Samarytanka przychodzi do studni wtedy, gdy nikt nie patrzy? Co robi z nami wstyd, lęk i poczucie odrzucenia? I dlaczego jedna rozmowa potrafi sprawić, że człowiek przestaje uciekać, a zaczyna biec – do ludzi, z odwagą, z nową radością?
CZYTAJ DALEJ

Ukraina: w Chersoniu działa kuchnia społeczna wspierana przez Papieża

2026-03-08 08:13

[ TEMATY ]

Ukraina

Chersoń

Papież Leon XIV

kuchnia społeczna

Vatican Media

Kuchnia społeczna wspierana przez Papieża

Kuchnia społeczna wspierana przez Papieża

Dominikanin, o. Mychajło Romaniv regularnie pokonuje ponad 500 km w kierunku linii frontu, aby nieść pomoc w jednym z miast najbardziej dotkniętych wojną. Jest to możliwe dzięki działającej stołówce i innym projektom humanitarnym. Kard. Radcliffe, który w ostatnich dniach odwiedził Ukrainę i z bliska zobaczył działalność charytatywną, już wcześniej jako przełożony generalny dominikanów przywrócił obecność tego zakonu w tym kraju po upadku reżimu komunistycznego.

Podziel się cytatem - opowiada w wywiadzie dla mediów watykańskich o. Mychajło Romaniv, dyrektor Centrum św. Marcina de Porres w Fastowie na Ukrainie. Za pośrednictwem tego miejsca w Chersoniu prowadzona jest kuchnia społeczna oraz różne projekty humanitarne, wspierane także przez Papieża Leona XIV za pośrednictwem jałmużnika apostolskiego kard. Konrada Krajewskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję