AGNIESZKA RACZYNSKA-LOREK: Jak wspomina Ksiądz Proboszcz
początki pracy w parafii?
KS. PRAŁ. JAN NIEZGODA: Muszę powiedzieć, że pierwsze
lata nie należały do najłatwiejszych. Trudności były na każdym kroku.
Ile trzeba było starań, rozmów, spotkań, aby zdobyć zezwolenie na
budowę kościoła, trudno jest nawet opisać. Ludzie jednak byli zintegrowani.
Czuli potrzebę świątyni i pewnie dlatego tak bardzo się angażowali
i tyle osiągnęliśmy. Nieraz do pracy przy budowie kaplicy przychodziło
nawet 100 osób. Potem, przy kościele, zaangażowanie trochę spadło,
ale nadal było duże. Dziś zbieramy owoce. To cieszy!
Kościół jest rzeczywiście piękny, starannie wykończony,
a jego wnętrze i otoczenie chyba na wszystkich robi niemałe wrażenie...
Tak, wielu jest zachwyconych, ale to pewnie dlatego,
że wszystkie elementy jego wystroju tworzą przemyślaną, odpowiednio
dobraną, a przez to zgraną kompozycję. Świątynia jest pięknie oświetlona,
tonie w kwiatach, to wszystko dodaje blasku. Poza tym, choć duża
i przestronna, panuje w niej klimat sprzyjający refleksji i modlitwie.
Tak mówią wierni.
W parafii działają ruchy i stowarzyszenia katolickie.
11 róż Żywego Różańca, ponad 50 ministrantów i lektorów, 30-osobowa
Akcja Katolicka i inne to robi wrażenie. Choć wielu tu emerytów
i rencistów, silną grupę stanowi jednak młodzież...
Od początku duże wymagania stawialiśmy młodym parafianom.
Nasza młodzież przez cztery lata przygotowuje się do przyjęcia sakramentu
bierzmowania. Dzięki temu uczestniczą regularnie w coniedzielnych
Eucharystiach, wyjeżdżają na rekolekcje. Aktywnie działa też Katolickie
Stowarzyszenie Młodzieży. Na terenie parafii funkcjonuje również
ośrodek dla narzeczonych przygotowujących się do sakramentu małżeństwa.
Tak więc bezustannie otoczeni jesteśmy ludźmi młodymi.
Jakie to były lata?
Przede wszystkim bardzo szybko upłynęły... Ciągle
się coś działo, nie było mowy o nudzie. Lata pełne ruchu, życia,
nowych inwestycji. Patrząc z perspektywy czasu dobre lata...
Wydaje się, że parafii już nic nie brakuje. Ksiądz
Arcybiskup określił ją nawet jako "wizytówkę na mapie archidiecezji"
. Co teraz będzie robił Ksiądz Proboszcz?
Jeszcze coś wymyślimy. Co? Na razie niech zostanie
to tajemnicą...
Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.
1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
Musimy się wciąż modlić, jak wzywa Papież. Musimy budować pokój najpierw w naszych sercach, potem wokół siebie, bo sytuacja na świecie jest krytyczna – tak przekonywali uczestnicy modlitewnego czuwania z Leonem XIV w intencji pokoju, które odbyło się 11 kwietnia w Bazylice św. Piotra. Wystarczy odrobina wiary, aby stawić czoła tej dramatycznej godzinie dziejów – powiedział do zebranych Ojciec Święty.
Ciepły rzymski wieczór, tysiące osób w Bazylice św. Piotra i na placu przed Bazyliką i słowa pieśni „Spojrzyj na lud twój Piękna Pani” – tak rozpoczynało się czuwanie z Leonem XIV w intencji pokoju. To czuwanie, na które on sam zaprosił wiernych – zarówno tych obecnych w Rzymie, jak i tych, którzy łączyć się mogą duchowo z całego świata – aby w krytycznym momencie, w jakim znalazł się świat wypraszać łaskę pokoju - relacjonuje Vatican News.
PAP/EPA/ZOLTAN FISCHER / HUNGARY PM COMMUNICATION DEPARTMENT / HANDOUT
Viktor Orbán
- Wyniki wyborów, chociaż nie są jeszcze w pełni znane, są zrozumiałe i jasne. Dla nas wyniki wyborów są bolesne, ale jednoznaczne - powiedział Viktor Orban, komentując dostępne wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Według częściowych wyników, jego partia Fidesz po szesnastu latach straci władzę.
Na początku swego przemówienia, oprócz słów o "zrozumiałych" wynikach wyborów, Orban podziękował też wszystkim współpracownikom. Potwierdził również, że złożył gratulacje zwycięskiej partii TISZA. Wcześniej lider opozycji Peter Magyar przekazał, że premier Węgier pogratulował mu telefonicznie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.