Reklama

Porozmawiajmy o młodzieży

Duchowość..., ale jaka?

Badania socjologiczne wszystkiego nie wymierzą.
Tym bardziej życia duchowego, szczególnie u młodzieży.
Wyniki badań mogą jednak zasygnalizować pewne zjawiska, procesy i problemy.
Może warto się nad nimi zastanowić.

Niedziela Ogólnopolska 51/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Religijność bez Kościoła

Reklama

Aby mówić o zmianach religijności, chciałbym dokonać pewnego rozróżnienia: Kościół i religia.
Kościół to rzeczywistość, która ukazuje bardziej instytucjonalny charakter. Religia ujawnia charakter bardziej osobowy. Te dwie rzeczywistości - Kościół i religia połączone są układem wzajemnych powiązań i uzależnień. W okresie tzw. realnego socjalizmu dokonywał się w społeczeństwie polskim proces „ukościelniania” religijności. Ten, kto był religijny, czuł się równocześnie związany z Kościołem.
Od 1989 r. w Polsce dokonuje się pewien rozpad dotychczasowych struktur religijno-kościelnych. Zauważa się dwie tendencje. Pierwsza - liczba osób szukających religii, odczuwających głód transcendencji nie spada. Dla prawie 90% młodzieży wiara religijna, choć w różnym stopniu, ma istotną wartość w jej życiu osobistym.
Druga tendencja - zwiększa się zbiorowość ludzi religijnych, którzy nie potrzebują Kościoła. Dla przykładu - ok. 5% deklarujących się jako głęboko wierzący w ogóle nie chodzi na Mszę św., nie przystępuje do spowiedzi. Ale są to ludzie, którzy deklarują, że mają kontakt z Bogiem. Krótko mówiąc: Kościół traci na znaczeniu, a religia zyskuje nowe oblicze.
Młody człowiek szuka odniesienia do Boga, potrzebuje duchowości, ale coraz częściej obojętnie odnosi się do Kościoła. Należy jednak dodać, że osłabienie czy utrata kościelności może pociągnąć za sobą negatywne przemiany, a nawet rozpad religijności. Osłabienie zaufania do Kościoła będzie w przyszłości prawdopodobnie jednym z ważnych czynników generujących kryzysy religijne, obojętność, a także odchodzenie ku pozainstytucjonalnym formom religijności.

Wiara z wyboru

W Polsce przez wiele lat wiara była wartością narodową, kulturową. Wiara była wartością dziedziczoną, przekazywaną w domu, w narodzie jako coś oczywistego, jako wartość społeczna.
Diagnozy socjologiczne mówią o pewnych zmianach religijności. Nie zapowiadają upadku religijności w przyszłej Polsce, mówią jednak o zmianach. Zmiana ta polega na przejściu od religijności dziedziczonej do religijności przeżywanej. Religijność przestaje być wartością tradycyjną, ale staje się doświadczeniem osobistym. Oznacza to, że wiara nie zostaje przekazana automatycznie komuś, kto urodził się w rodzinie wierzącej. Dziś człowiek sam chce zdecydować, wybierać. Jest to przejście od religijności dziedziczonej do wartości osobistej. Krótko mówiąc - nie przewiduje się jakiegoś gwałtownego odwrotu od religii, ale przewiduje się, że wiara nie będzie przekazywana, jak do tej pory, przez tradycję, lecz będzie to osobisty wybór. Świadoma, osobista decyzja - to kierunek przyszłości ludzi wierzących.
W warunkach kształtowania się społeczeństwa pluralistycznego wiara nie będzie tylko sprawą urodzenia czy kulturowego dziedziczenia. Krótko mówiąc - środowisko społeczne nie będzie gwarancją przekazywania wiary. Będzie ona przede wszystkim wyrazem świadomej i osobistej decyzji.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Osobiste doświadczenie kluczem do Kościoła

W ponowoczesnym społeczeństwie wierzenia religijne nie zanikną. Kierunek ewolucji religijności zmierza od form obrzędowości do osobistego doświadczenia. Nowe podejście do religii będzie bardziej wiązać się z tym, co osobiste, niż instytucjonalne.
Młody człowiek we współczesnej cywilizacji uznaje za swoje tylko to, czego sam doświadczył, co przeżył, co stało się jego udziałem. Również w kwestiach wiary ważne jest przede wszystkim to, co stało się jego udziałem, natomiast formy obrzędowości męczą go, są mu obce.
Młodzi ludzie, odrzucając niekiedy formy obrzędowości, nie odrzucają tym samym Ewangelii. Trzeba więc szukać innych sposobów wyrażania się Kościoła - takich, w których młody Kościół będzie się czuł „jak u siebie”.
Młody człowiek chce poznać najpierw „smak” spotkania z Bogiem. Owo doświadczenie, pewna satysfakcja może być pomocna w przyjęciu wiary. Relacja osobowa: człowiek - Bóg, ja i On - wydaje się być kluczem do osiągnięcia doświadczenia religijnego, a w konsekwencji do przyjęcia wiary. Osobiste doświadczenie „dogadania się” z Bogiem może być pomostem do świadomego i aktywnego uczestniczenia w życiu Kościoła.

Moralność własnej produkcji

Specyficzną cechą religijności Polaków jest odmienne jej funkcjonowanie na dwóch płaszczyznach.
Pierwsza płaszczyzna to przyznanie się do wiary. Druga - to przekonania moralne. Jeśli mówimy o pierwszej, to można powiedzieć, że nie jest jeszcze tak źle; natomiast o moralności tak powiedzieć się nie da.
Ogólnie biorąc, nie odrzuca się religii. Jest ona jakoś w życiu człowieka potrzebna. W codziennym jednak myśleniu dominuje przekonanie, że bez Boga po prostu można się obejść. Wiara nie wydaje się konieczna do ułożenia sobie życia. Dlatego nie przeszkadza młodym ludziom, że z jednej strony wyznają wiarę, a z drugiej - żyją tak, jakby Boga nie było.
Autorytet Kościoła w kwestiach moralnych uznaje 31% młodych, w tym 65% głęboko wierzących i 34% wierzących. A więc jedynie co trzecia osoba z tej grupy godzi się z tym, czego naucza Kościół w sprawach moralnych. Co druga opowiada się za etyką sytuacyjną. Jako podstawowy arbiter w sytuacjach wątpliwych moralnie wymieniane jest sumienie.
Dalej, moralny autorytet Kościoła uznaje jedynie 49% osób praktykujących systematycznie. Rozdźwięk między deklarowaną wiarą a akceptacją nauki głoszonej przez Kościół wzrasta jeszcze bardziej w odniesieniu do zagadnień życia małżeńskiego.
Ta sama młodzież, która opowiada się za dość liberalnym życiem intymnym, jeśli nie rozwiązłym, jako cel życia na pierwszym miejscu stawia szczęśliwe życie rodzinne, wielką odwzajemnioną miłość.
81% badanej młodzieży jest zdania, że uczynek bywa dobry lub zły w zależności od czyjegoś punktu widzenia.
Ewidentny kryzys moralny zatacza w Polsce coraz szersze kręgi - wyszedł on już poza życie osobiste. Dotyka życia zawodowego i społecznego. Spada wrażliwość wobec kradzieży (z 76% na 63%) i maleje szacunek dla osób starszych (z 78% na 68%). Towarzyszy temu zanikanie ocen krytycznych wobec postaw egoistycznych (z 51% na 37%).
Jakie proponuje się sposoby naprawy?
Najczęściej proponuje się wzmożenie systemu kontroli. Komórka „A” kontroluje komórkę „B”. Jeśli komórka „B” została skorumpowana, to trzeba zbudować komórkę „C”, która będzie pełnić kontrolę nad komórką „B”... I tak bez końca. Sama kontrola nie rozwiązuje jednak problemu.
„Herbata od mieszania nie robi się słodsza” - powiedział kiedyś Kisiel. To społeczeństwo, które przeżywa kryzys moralny, nie tyle trzeba „mieszać”, ile trzeba „dosładzać”.
Jan Paweł II wołał w 1995 r. w Skoczowie o ludzi sumienia. Mówił wtedy: „Nasza ojczyzna stoi dzisiaj przed wieloma trudnymi problemami społecznymi, gospodarczymi, także politycznymi. Jednak najbardziej podstawowym problemem pozostaje sprawa ładu moralnego. Ten ład jest fundamentem życia każdego człowieka i każdego społeczeństwa. Dlatego Polska woła dzisiaj nade wszystko o ludzi sumienia”.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komunikat diecezji warszawsko-praskiej: Liturgię Wigilii Paschalnej wolno rozpocząć najwcześniej o godz. 20:00

2026-10-06 19:40

[ TEMATY ]

Wigilia Paschalna

diecezja warszawsko‑praska

Joanna Popławska

Wigilia Paschalna u łódzkich dominikanów

Wigilia Paschalna u łódzkich dominikanów

Biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński określił zasady dotyczące celebracji Wigilii Paschalnej w diecezji. Zgodnie z komunikatem Komisji Liturgicznej liturgia będzie mogła rozpocząć się najwcześniej o godz. 20.00.

mając na uwadze przepisy Mszału Rzymskiego dla diecezji polskich, wydanie z 2013 r., (por. Wigilia Paschalna w Wielką Noc, p. 3), jak również Listu okólnego o przygotowaniu i obchodzeniu Świąt Paschalnych Kongregacji ds. Kultu Bożego z dnia 16 stycznia 1988 r. (por. p. 78), uwzględniając znaczenie uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, biskup Romuald Kamiński postanawia co następuje:
CZYTAJ DALEJ

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski wziął udział w programie "Sprawa dla reportera"

2026-10-06 20:15

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Hieronim Wróblewski

Kard. K. Krajewski w programie telewizyjnym Sprawa dla Reportera

Kard. K. Krajewski w programie telewizyjnym Sprawa dla Reportera

Postać łódzkiej położnej, która w Auschwitz przyjęła na świat około 3 tys. dzieci, będzie bohaterką październikowego odcinka programu „Sprawa dla reportera”. W nagraniu udział wziął kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki, który mówił o rozwijającym się w Łodzi kulcie Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej.

W studiu programu Elżbiety Jaworowicz spotkali się przedstawiciele różnych środowisk zainteresowanych postacią Stanisławy Leszczyńskiej – prawnicy, psychologowie, twórcy kultury, a przede wszystkim położne i siostry zakonne, dla których świadectwo łódzkiej położnej pozostaje szczególnie ważne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję