Reklama

Ludzie mówią

Niedziela Ogólnopolska 28/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera


Ludzie mówią, że co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr...
Czy ja dobrze rozumiem? Czy to rodzaj prośby o niepamiętliwość? Niepamiętanie bliźniemu drobiazgów, przewin, potknięć, nieumyślnych niegrzeczności i nadeptywania na odciski... Bo inaczej...
Nie odzywają się do siebie od iluś tam lat, a gdy ich zapytasz, o co poszło - nie pamiętają. Mawiają, że są pamiętliwi, że jak im ktoś pięścią - to oni kamieniem. Lubią życie traktować jak wygraną bitwę, a w razie starć bezpośrednich - a te lubią i poszukują okazji do awantury nieustannie - puentują każdą opowieść zdaniem: Nie będą mi w kaszę dmuchać! I basta! Co więcej, uważają swoją nieustępliwość za zaletę, za perłę w koronie swych cnót. Obnoszą się z nieustępliwością z wysoko podniesionym czołem. Nawet nie zdają sobie sprawy, jak w tym kogucim zacietrzewieniu są śmieszni, żałośni i groteskowi. Nie wiedzą, co tracą...
Ryszard Kapuściński, dziennikarz o światowej sławie, pisze w swoim Autoportrecie reportera o niepowtarzalności miejsc i ludzi. Dobrze jest żyć w przeświadczeniu, że tylko Bóg wie, ile czasu nam jeszcze dał. Wobec tego każdy człowiek, każdy dzień, każda chwila są niepowtarzalne. Jednorazowość nadaje intensywności barwom i przeżyciom. Kapuściński zjechał cały świat, widział południowe wybrzeża Afryki i deszcz w Mławie, syberyjskie mrozy i południowoamerykańskie spelunki na przedmieściach megamiast. Rozmawiał ze „świętymi” ludźmi i z czarnymi charakterami, altruistami i cwaniakami, kobietami sprzedajnymi i matkami walczącymi w Afryce o przetrwanie potomstwa. Z ich opowieści, anegdotek, fantazji i marzeń składał swoje fascynujące reportaże, historie, które czytał potem cały świat z zapartym tchem, zazdroszcząc podróżnikowi wypraw i przeżyć. Kapuściński za każdym razem myślał: To, co się teraz dzieje, nie powtórzy się już nigdy. Ani to miejsce, ani ten człowiek za chwilę nie będą już tym samym. Jeśli nie masz w sobie takiego przekonania, życie ucieka ci między palcami i tworzysz w sobie totalną pustkę, która wypełni czas złością, gniewem i zacietrzewieniem na otoczenie. Kiedyś, na początku swej kariery, Kapuściński jeździł po Polsce powiatowej, po szarych wioskach i mieścinach, gdzie życie płynie powoli, a ludziom żyje się nudnawo. I tam odnajdywał blask niepowtarzalności. W zwyczajnych zdarzeniach, krajobrazach, ludzkich twarzach. Dowodził, że fascynacja światem nie jest kwestią miejsca, ale tego, co masz w sercu i w głowie, czy umiesz patrzeć i słuchać. Czy może jesteś jak ci turyści na Forum Romanum w Rzymie, zniesmaczeni, że wszystko jest takie porozwalane, nieuporządkowane, wokół pełno kamieni i gruzu. Nie mogli tego jakoś odbudować? - narzekali. No i odbyli wycieczkę do Włoch. Napstrykali zdjęć. Tylko co zostało w nich z tej podróży?
Niepowtarzalność uchroni nas od małoduszności, pamiętliwości bliźniemu, nauczy doceniania daru życia, otworzy na drugiego człowieka. Kapuściński jest mądrym człowiekiem. Wie, że to, co nas spotyka, zawsze ma metkę „seria limitowana”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: Jezus jest odpowiedzią Boga na nasze pragnienia

2026-03-08 13:29

[ TEMATY ]

Jezus

Papież Leon XIV

odpowiedź Boga

nasze pragnienia

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Papież podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański, nawiązując do niedzielnej Ewangelii o Samarytance (J 4, 5-42) wskazał, że spotkanie ze Zbawicielem „uaktywnia w głębi każdego człowieka «źródło tryskające ku życiu wiecznemu»”. Ojciec Święty dodał, że „trudno o lepsze spożytkowanie energii niż przeznaczenie jej na wyzwolenie serca. Dlatego Wielki Post jest darem – wkraczamy w jego trzeci tydzień i możemy zintensyfikować tę wędrówkę!”.

Papież przypomniał, że fragmenty Ewangelii opowiadające o: rozmowie Jezusa z Samarytanką, uzdrowieniu niewidomego od urodzenia oraz wskrzeszeniu Łazarza, od początku w Kościele były ważnymi elementami w przygotowaniu do przyjęcia sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego. Są to „wielkie karty Ewangelii”, które zostały ofiarowane katechumenom. Stanowią także pomoc dla całej wspólnoty Kościoła; to wsparcie, aby „stać się chrześcijanami” lub też „być chrześcijanami w sposób bardziej autentyczny i z większą radością”.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Papież: niech parafia będzie znakiem Kościoła, który troszczy się jak matka

2026-03-08 20:07

[ TEMATY ]

parafia

Papież Leon XIV

znak Kościoła

jak matka

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

O tym, że działalność parafii, w centrum której znajduje się Eucharystia, powinna być znakiem Kościoła „który jak matka troszczy się o swoje dzieci, nie potępiając ich, lecz przyjmując, słuchając i wspierając wobec zagrożeń” mówił Leon XIV w homilii podczas Mszy św. w parafii pw. Ofiarowania NMP w rzymskiej dzielnicy Torrevecchia. Papież odwiedził ją po południu 8 marca, jako 4 z pięciu stołecznych parafii, do których udaje się w Wielkim Poście - informuje Vatican News.

Nawiązując do fragmentu Ewangelii, mówiącego o spotkaniu Jezusa z Samarytanką przy studni, Papież podkreślił, że „pragnienie życia i miłości”, które nosi w sobie wykluczona przez swą społeczność kobieta, jest pragnieniem każdego człowieka, które Pan Bóg chce wypełnić. Zwraca uwagę, że Jezus czeka na Samarytankę przy studni zanim ona tam przyjdzie i znając pragnienia, których ona sama nie wypowiada.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję