Gdy ktoś w Polsce zwraca uwagę na jakiś zły przejaw naszej współczesności, może być pewny, iż natychmiast podniesie się chór protestów w mediach „liberalnych”: w imię demokracji, wolności
osobistej, praw człowieka i czego tam jeszcze... „Taka jest cena, którą musisz zapłacić! Twój protest to dowód obskurantyzmu i nienadążania za duchem czasu! Jeszcze więcej wolności i jak najmniej
zakazów, które i tak nic nie zmienią!...” - wbija się nam do skołatanych głów, iżbyśmy gotowi byli potulnie pogodzić się z domniemaną koniecznością zła, na które rzekomo żadnej rady nie ma.
Wiadomość z Torunia i Włocławka: od początku roku obowiązuje tam przepis, który upoważnił straż miejską do nakładania kar na osoby przeklinające w miejscu publicznym. Kary pieniężne wynoszą od 20
do 500 zł, a kto zapłacić nie może, ten ma obowiązek pracy społecznej w wymiarze ustalonym przez straż. Z odrazą słyszę przekleństwa na ulicy czy w autobusie; dawno już zrezygnowałem ze zwracania uwagi,
wywołującego z reguły eksplozję agresji lub w najlepszym razie - rechot i kpiny. A do tej zarazy niemało przyczyniła się telewizja i film, gdzie przekleństwa pojawiają się coraz obficiej, podobnie
jak w piosenkach „młodzieżowych”, które mają w ten sposób jakoby odzwierciedlać rzeczywistość, ale zarazem tę rzeczywistość kreują. Koło się zamyka...
Władze toruńskie i włocławskie okazały się mądrzejsze od innych: w ramach swych uprawnień wydały zarządzenia, które - o ile tylko będą wprowadzone w życie (a wiem, że są) - mają szansę
sukcesu. Uderzenie po kieszeni przemawia bowiem skutecznie do wszystkich. Okazuje się, że można. Trzeba tylko chcieć!
Jak Muniek podchodzi do mówienia o Bogu w muzyce? Czym dla legendy T-Love jest Kościół?
Fragment książki „Chłopaki (nie) płaczą. Muniek Staszczyk bez ciemnych okularów w rozmowie z Piotrem Żyłką”. Zobacz więcej: https://emocjeplusminus.pl/Muniek.
Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie, na środkowym zachodzie Portugalii, zostało dotkliwie doświadczone z powodu utrzymujących się od 28 stycznia nad Półwyspem Iberyjskim orkanów Kristin i Leonardo. Jak przekazał mediom rektor sanktuarium ksiądz Carlos Cabecinhas, wskutek huraganowych wiatrów, które nadeszły nad Fatimę na terenie tego miejsca kultu maryjnego doszło do strat szacowanych na 2 mln euro.
Sprecyzował, że tylko na przełomie stycznia i lutego na terenach należących do sanktuarium, w tym w pobliżu Kaplicy Objawień, wichury zniszczyły ponad 500 drzew. - Odtworzenie tych drzewostanów będzie trwało dekadami i będzie dla nas wyzwaniem - stwierdził ks. Cabecinhas, dodając, że wskutek huraganowych wiatrów zniszczeniu uległa też część infrastruktury sanktuarium. Straty obejmują też zniszczenia w budynkach należących do fatimskiego sanktuarium.
Nie podobała mi się ostra i postkolonialna reakcja ambasadora USA Tomasa Rosa, ale także nie podobała mi frontalna krytyka prezydenta USA ze strony marszałka Włodzimierza Czarzastego. Choć konflikt z administracją Białego Domu może się podobać elektoratowi lewicy, to dla Polski jest skrajnie niebezpieczny.
Po ostrej wymianie zdań miedzy ambasadorem USA a marszałkiem sejmu i premierem, w mediach tradycyjnych i społecznościowych przybrała fala dyskusji o suwerenności, dumie i honorze. Jednego dnia prawie wszyscy używali narracji konserwatywno-patriotycznej, która wcześniej zarezerwowana była dla prawej strony sceny politycznej. Co najdziwniejsze, bohaterem tego ruchu stał się marszałek Włodzimierz Czarzasty, człowiek który szczyci się tym, że był komunistą i członkiem PZPR. Przypomnę, że komunizm został przywieziony do Polski na taczce z Moskwy tylko po to, by realizować rosyjską politykę kolonialną nad Wisłą. Chichotem historii jest fakt, że ktoś kto był częścią partyjnych struktur imperialnej władzy Moskwy nad Warszawą, dziś jest głównym obrońcą Polski przed „obcymi” wpływami z Waszyngtonu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.