Reklama

Ludzie z pasją

Anna

Niedziela Ogólnopolska 52/2004

Juliusz Stachira

Okolice Neapolu stanowią jedno z największych skupisk Polaków

Okolice Neapolu stanowią jedno z największych skupisk Polaków

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przygoda Anny z Neapolem zaczęła się podobnie jak w przypadkach większości polskich kobiet przyjeżdżających do Italii w poszukiwaniu pracy. Może z tą różnicą, że Anna miała w Polsce pracę. Po teologii ukończonej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim pracowała jako katechetka w szkole i przedszkolu. Do wyjazdu namówiła ją koleżanka. Argumenty, jakie przedstawiła, były logiczne. Zarobi pieniądze większe niż w Polsce, odłoży, zobaczy inny świat, pozwiedza.
Zdecydowała się na wyjazd w czasie wakacji. Nie dłużej niż na 3 miesiące. Takie były założenia, a wyszło zupełnie inaczej. Anna solidnie przygotowała się do wyjazdu. Na ile to możliwe - starała się poznać Włochy z książek. Uczyła się języka. Wiedziała też, że chce pracować z dziećmi. Może jako niania czy opiekunka, ale w każdym razie z dziećmi. Pracę miała załatwić pośredniczka polecona przez znajomą mieszkającą w Chełmie, rodzinnym mieście Anny. Pośredniczka już na pierwszym spotkaniu obiecała znaleźć odpowiednią pracę. Oczywiście, na wstępie zaznaczyła, że za pracę się płaci.
Anna wyjechała w umówionym terminie do Neapolu. Tu, zgodnie z obietnicami pośredniczki, czekała na nią para - Polka i Włoch. Zabrali ją do jakiejś małej miejscowości pod Neapolem, gdzie miała być jej tymczasowa kwatera i gdzie spotkała dwie Polki i dwie Ukrainki. Polki czekały na załatwienie pracy, a Ukrainki właśnie z pracy uciekły, bo były wykorzystywane seksualnie. Gospodarze - z pozoru sympatyczna para - okazali się zwykłymi handlarzami, którym za znalezienie pracy trzeba było dodatkowo płacić. Dla Anny był to szok. U swoich gospodarzy spędziła 3 dni w zamknięciu. Nie można było podchodzić do okien ani palić światła. Po 3 dniach Włoch zawiózł ją do pracy. Trafiła do Portici koło Neapolu, do pary sympatycznych staruszków. Włoch pośrednik za znalezienie i przywiezienie pracownika na gorąco skasował należność od gospodarzy. Jej zapowiedział, że po pieniądze za pracę przyjdzie po pierwszej wypłacie.
Przypadek sprawił, że Anna dobrze trafiła. Jej gospodarze okazali się dobrymi ludźmi. Pracuje u nich już siódmy rok. Wzajemne stosunki są wspaniałe, a atmosfera jak najbardziej rodzinna. Anna pracuje legalnie. Ma kontrakt i pozwolenie na pobyt. Teraz chodzi na kurs prawa jazdy, który finansują jej gospodarze. Również przypadkiem w neapolitańskim szpitalu Anna poznała ks. Stanisława Iwańczaka z Polskiej Misji Katolickiej w Neapolu. Ks. Stanisław odwiedzał chorych rodaków, Anna była pacjentką szpitala. Wtedy dowiedziała się o Polskiej Misji Katolickiej i Polskim Ośrodku w Neapolu. To było coś dla niej. Zawsze chciała działać wśród ludzi i dla ludzi.
Z czasem stała się czołową działaczką tej wspólnoty polskiej. Szybko znalazła swoje miejsce. Jako katechetka z wykształcenia prowadziła kursy przedmałżeńskie. W ostatnim okresie zapisało się na te kursy 90 par, w tym pary mieszane polsko-włoskie. Anna lubi też poezję, co też podkreśla na każdym kroku. Zgromadziła wokół siebie 14 dziewcząt. Zapoznała je z twórczością Jana Pawła II. Z czasem powstała inscenizacja poematu Ksiądz. Premiera zbiegła się w czasie z urodzinami Papieża i imieninami prowadzącego Polską Misję Katolicką w Neapolu - ks. Stanisława Iwańczaka. Dziś Anna ze swoim zespołem pracuje nad wystawieniem kolejnego poematu - Kościół; ma nadzieję, że z czasem uda jej się stworzyć teatr wystawiający rodzimy repertuar. Warunki ku temu są. Siostry Szarytki, które udostępniły na potrzeby Polskiego Ośrodka swoje pomieszczenia, dysponują salą teatralną.
We Włoszech Anna spotkała się z tym, co ją zawsze fascynowało - z szeroko pojętym wolontariatem. W Polsce sama jako wolontariuszka pracowała w szpitalu na Chodźki w Lublinie. Na ziemi włoskiej zmobilizowała kilka osób, które wraz z nią odwiedzają w neapolitańskich szpitalach chorych i osamotnionych rodaków.
Anna nie jest w stanie określić, ile czasu spędzi jeszcze w Italii. Jedna sprawa to względy finansowe. W Polsce, gdyby nawet miała pracę, nie zarobi tyle, co tutaj. Inną sprawą jest to, że może tu robić coś pożytecznego. Może działać ze świadomością, że jest potrzebna. W swoim życiu kieruje się naukami św. Augustyna. Anna uważa, że częściej spotykała się z życzliwością niż z wrogością. Sama jest też życzliwa dla ludzi. Chce im pomagać, a tu, w Polskiej Misji Katolickiej w Neapolu, ma pole do popisu. Tu czuje się potrzebna i spełniona w tym, co robi. Chce przy Misji stworzyć niedzielną szkołę dla polskich dzieci oraz dziecięcy kurs katechezy. Uważa, że w jakiś zorganizowany sposób należy pomagać ludziom szukającym pracy. Wiele jest osób zagubionych, niezaradnych, oszukanych przez pośredników, handlarzy pracą i wszelkich kombinatorów. Tacy bez pomocy nie dadzą sobie rady. Anna chce też, żeby w Polskiej Misji Katolickiej wydawać polską gazetę dla lokalnej wspólnoty. Pomysłów jest dużo, a Anna ma zapał i chęci, żeby je realizować. Dlatego zostanie w Italii tak długo, jak będzie potrzebna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy 15 sierpnia katolików obowiązuje udział we Mszy św.?

2026-08-14 13:36

[ TEMATY ]

Wniebowzięcie NMP

Karol Porwich/Niedziela

Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są od uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.

Przypadająca 15 sierpnia uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wiąże się nierozłącznie ze święceniem ziół, toteż w pobożności ludowej nosi ona nazwę święta Matki Boskiej Zielnej lub Korzennej. W kościołach święci się wówczas zioła, kwiaty i snopy dożynkowe. W sanktuariach maryjnych gromadzą się wielkie rzesze pielgrzymów.
CZYTAJ DALEJ

98 lat temu powiedziała Bogu „tak”. Święta bliska Janowi Pawłowi

2026-08-15 18:40

[ TEMATY ]

św. Matka Teresa z Kalkuty

św. Jan Paweł II

98 lat

Vatican Media

Święta Matka Teresa i święty Jan Paweł II

Święta Matka Teresa i święty Jan Paweł II

Jestem osobiście wdzięczny tej odważnej kobiecie, którą zawsze czułem blisko siebie - mówił Jan Paweł II o Matce Teresie. Spotykali się wielokrotnie, a Papież odwiedził ją także wśród umierających w Kalkucie. Początkiem tej niezwykłej drogi było jednak „tak” młodej Ganxhe Bojaxhiu wypowiedziane Bogu. 98 lat temu w Letnicy dojrzewało powołanie przyszłej świętej.

14 sierpnia 1928 roku, w wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Ganxhe Bojaxhiu przebywała wraz z matką i rodziną w sanktuarium Matki Bożej Wniebowziętej w Letnicy w Kosowie. To właśnie z tym miejscem związane było dojrzewanie powołania dziewczyny, którą świat pozna później jako Matkę Teresę z Kalkuty.
CZYTAJ DALEJ

Rzym: śladami św. Jana Pawła II do grobu św. Stanisława Kostki

2026-08-15 19:47

Vatican Media

Karol Wojtyła wielokrotnie modlił się przy grobie św. Stanisława Kostki

Karol Wojtyła wielokrotnie modlił się przy grobie św. Stanisława Kostki

„Gotowe jest serce moje, Boże” - miał według tradycji powiedzieć przed śmiercią Stanisław Kostka, osiemnastoletni nowicjusz jezuicki, gdy umierał 15 sierpnia 1568 r., w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W roku 300. rocznicy jego kanonizacji przez Benedykta XIII warto przypomnieć, jak mocno ten święty wpisał się także w życie Karola Wojtyły, który cenił sobie wizyty przy jego relikwiach w kościele Sant’Andrea al Quirinale, arcydziele sztuki barokowej Gian Lorenza Berniniego.

Z parafii św. Stanisława Kostki
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję