Patronka Litwy i Polski. Ziemi sądeckiej i diecezji tarnowskiej. Jej atrybutem jest makieta starosądeckiego kościoła, pierścień i bryła soli. Bo według legendy to właśnie ona sprowadziła do Polski sól.
Św. Kinga, a właściwie Kunegunda, urodziła się 5 marca 1234 r. jako jedno z dziesięciorga dzieci węgierskiego króla Beli IV i bizantyjskiej cesarzówny Marii. Rodzinę miała niezwykłą – je siostrami były św. Małgorzata (dominikanka, mistyczka i stygmatyczka, która ofiarowała się Bogu z prośbą o uratowanie Węgier) i bł. Jolanta (żona Bolesława Pobożnego, po jego śmierci – klaryska), ciotkami zaś św. Elżbieta (żona Ludwika IV, jedna z pierwszych tercjarek franciszkańskich) i bł. Salomea (piastowska księżniczka, córka Leszka Białego i Grzymisławy, starsza siostra Bolesława Wstydliwego).
Jako pięciolatka została zaręczona z trzynastoletnim Bolesławem Wstydliwym i powierzona opiece jego matki – Grzymisławie). Odtąd życie Kingi związane zostało z naszym narodem. Ponieważ chciała poświęcić się Bogu, za zgodą męża wstąpiła do trzeciego zakonu św. Franciszka, a zgodnie z ówczesnymi kanonami świętości – nakłoniła Bolesława do wspólnego złożenia ślubu czystości.
Brak fizycznego macierzyństwa św. Kinga wypełniła macierzyństwem duchowym. Opiekowała się chorymi, prowadziła dzieła dobroczynne. Poświęciła się umacnianiu życia sakramentalnego w rodzinach. Była mediatorem między skłóconymi możnowładcami. Swój posag przeznaczyła na odbudowę państwa spustoszonego po tatarskim najeździe. Wspierała zakony benedyktyńskie, cysterskie i franciszkańskie, fundowała kościoły. Była podporą Bolesława w sprawowaniu władzy. Po jego śmierci zrezygnowała z władzy i wstąpiła do klarysek w Starym Sączu, którego zresztą była fundatorką. Śluby złożyła w 1289 r. Żyła w nim zgodnie z regułą św. Klary, bez sprawowania jakichkolwiek urzędów. Pokornie służyła współsiostrom. Zmarła 24 lipca 1292 r., beatyfikowana została dopiero w 1690 r., a kanonizowana przez Jana Pawła II w 1999 r.
Na każdym etapie swojego życia starała się o sprawy Boże – mówi s. Teresa Anna Izworska, klaryska ze Starego Sącza.
Uroczystość św. Kingi to ważny dzień w kalendarzu Starego Sącza. Patronka miasta założyła tu klasztor Sióstr Klarysek. Święta darzona jest ogromnym kultem wśród wiernych z miasta i okolic.
Rdz 37 otwiera historię Józefa, a wraz z nią temat powracający w całej Księdze Rodzaju: napięcie między braćmi. Jakub kocha Józefa bardziej i daje mu „płaszcz z długimi rękawami”. Znaczenie tego zwrotu nie jest jednoznaczne. Tradycja przekładów widzi tu strój ozdobny i wyróżniający. Taki dar stawia syna na oczach innych w roli uprzywilejowanej. Bracia odczytują to jako niesprawiedliwość w domu. Wzmianka, że „nie mogli mówić do niego przyjaźnie”, pokazuje pęknięcie jeszcze przed przemocą. Jakub posyła Józefa do braci pasących trzody. Tekst prowadzi od Szechem do Dotanu, miejsca przy szlaku karawan ku Egiptowi. W opisie karawany pojawiają się wonności, balsam i żywica. To towary drogie i poszukiwane. Bracia planują zbrodnię. Ruben, pierworodny, proponuje wrzucenie do cysterny. Cysterna jest pusta, „bez wody”. Staje się więzieniem na wyniszczenie. Potem pojawiają się kupcy Izmaelici, a przekaz wspomina też Madianitów. To ślad złożonej historii opowiadania. Juda proponuje sprzedaż brata. Znika zamiar zabójstwa, pojawia się handel człowiekiem. Dwadzieścia sykli srebra odpowiada cenie wyceny młodego mężczyzny w Kpł 27,5, a więc cenie „za osobę”. Bracia jedzą posiłek w chwili, w której Józef pozostaje w dole. Tak wygląda znieczulenie na cierpienie najbliższego. Zdarzenie zaczyna się w rodzinie, a kończy na rynku. Tradycja chrześcijańska widzi w Józefie zapowiedź Chrystusa: umiłowany syn posłany przez ojca, odrzucony przez swoich, pozbawiony szaty, sprzedany za srebro i wydany obcym. Tekst ujawnia też dynamikę grzechu. Zazdrość przechodzi w przemoc, a potem w chłodną kalkulację.
Uroczystość upamiętniająca Prawdy Polaków spod Znaku Rodła we Wrocławiu
2026-03-06 13:56
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Dziś przypada 88. rocznica I Kongresu Polaków w Berlinie. Z tej okazji przy kościele św. Marcina na Ostrowie Tumskim delegację złożyły kwiaty pod tablicą Polonii Wrocławskiej. I Kongres Polaków w Berlinie był największym zgromadzeniem Polaków w Niemczech. Ta wielka manifestacja narodowa zgromadziła 5 tys. delegatów reprezentujących około 1,5 miliona Polaków mieszkających na terenie hitlerowskich Niemiec.
Jako pierwsza przemawiała Anna Żabska, wojewoda dolnośląska, która doceniła obecność młodzieży szkolnej: - Oto dla Was dzisiaj lekcja, kolejna lekcja historii - mówiła, podkreślając, że wydarzenia upamiętniające historię są szczególnie ważne dla młodego pokolenia. - Jak co roku Centrum Historii Zajezdnia czy też Instytut Pamięci Narodowej organizuje bardzo wiele uroczystości upamiętniających naszą historię, historię Polaków. I te wydarzenia przede wszystkim kierowane są do najmłodszego pokolenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.