A właściwie: Towarzystwo Mlaskań Obscenicznych - istnieje. Czy jest to gwardia ludowa, czy też luźne komórki postępowego aktywu, dokładnie jeszcze nie wiadomo; sądzi się jednak, iż to pierwsze. Badania trwają. Tak czy inaczej - smakosze są pod czyjąś zauważalną egidą.
Nieśmiałe, statyczne instalacje z nieczystościami na środku parkietu czy penis na krzyżu - to dziecinada młokosów. Awangarda obsceny realizuje się w dynamice, przez dynamikę... i właściwie to wystarcza w czasach, kiedy „trendy” jest forma, a nie treść. Treść już była. A ilu amatorów poślizgnęło się na niej... Wulgarne wrzaski, chaotyczna szamotanina, obnażanie się, kopulowanie w różnych konfiguracjach - jest nowoczesne, ale ambitni muszą iść jeszcze dalej. W końcu, czym można jeszcze zaskoczyć małolatów (nie wspominając o starych koneserach) przyprowadzanych przez wystraszone panie profesorki w ramach szkolnej edukacji teatralnej? Oni już to wszystko przerabiali z postępowej TV, z twórczych kaset porno, no i z praktyki inspirowanej modnymi klimatami. Gigant obsceny, aby zostać kimś, musi koniecznie zadeklarować, iż realizuje podtekst religijny - z chrześcijaństwa, naturalnie - bo to nie grozi obcięciem głowy przez mudżahedinów bądź klątwą antysemityzmu. Publiczne sikanie do sedesu w wykonaniu wrocławskiego Teatru Współczesnego (Lochy Watykanu André Gide’a) może być tłumaczone - w zależności od potrzeb - nawet jako mocny akcent w obronie prostoty Kościoła (sic!). Postępowe chórki kiperów-kanibali bezzwłocznie sugerują w otwartych na przestrzał postępowych mediach, w których szaleje wicher „tolerancji”, iż coś w tym wszystkim musi być. I niewątpliwie jest, to są lokalne przewagi odruchów ewoluujących - według własnego wyobrażenia - potomków szympansicy nad człowieczeństwem dziecka Bożego. W końcu jednak muszą przecież dorosnąć. To naturalna kolej rzeczy. I szansa. Oby zdążyli...
Około 5 tys. osób będzie uczestniczyć 22 sierpnia w „Dniu Uwielbienia i Chwały” organizowanym przez Fundację Rozpal Wiarę w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Dwunastogodzinne spotkanie będzie obejmować modlitwę uwielbienia, Eucharystię, świadectwa, głoszenie słowa Bożego oraz możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania.
Organizatorzy podkreślają, że wybór Świątyni Opatrzności Bożej nie jest przypadkowy. „Chcemy, aby właśnie tutaj - w miejscu, które samo w sobie jest świadectwem pamięci o Bożej Opatrzności - przez dwanaście godzin nieustannie wybrzmiewała modlitwa uwielbienia” - zaznaczają.
Leon XIV jako trzeci papież w historii odwiedza dziś San Marino – najstarszą republikę na świecie. W pierwszym przemówieniu, skierowanym do przedstawicieli władz i społeczeństwa obywatelskiego, nawiązał do dewizy państwa: Libertas, czyli: wolność. Przypominał o tym, że wolność obywatelska nie jest możliwa bez poszanowania i promowania godności osoby ludzkiej, a także o tym, że polityka, nie naruszając świeckości państwa, może czerpać z katolickiej nauki społecznej.
Dziękując władzom za zaproszenie, Ojciec Święty podkreślił, że przybywa do San Marino – najstarszej republiki świata, której historia sięga IV wieku – śladami swych poprzedników: św. Jana Pawła II, który odwiedził kraj w 1982 r. i Benedykta XVI, który przybył tam w roku 2011 r. Swoje przemówienie oparł na rozważaniu dewizy kraju: Libertas (czyli: wolność), która – jak przypomniał – oznacza coś więcej, niż tylko samostanowienie i niezależność polityczną.
Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.
Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.