Reklama

Śp. s. Janina Immakulata Adamska OCD

Charyzmatyczna karmelitanka

Niedziela Ogólnopolska 36/2007, str. 21

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zmarła zakonnica obdarzona wyjątkowym charyzmatem - s. Janina Immakulata Adamska OCD, karmelitanka bosa. Odeszła do wieczności 24 lipca 2007 r. Była autorką książek o karmelitańskich świętych, tłumaczką i znawczynią myśli św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein). Ktokolwiek z nią się zetknął, nie mógł przejść obojętnie. Jej przesłanie nie może być zapomniane.
Urodziła się 11 lipca 1922 r. w Ostrowie Wielkopolskim. W czasie II wojny światowej jej ojciec został rozstrzelany przez Niemców, a ona z narażeniem życia uczyła konspiracyjnie polskie dzieci w ramach tzw. tajnych kompletów. Po ukończeniu studiów filologicznych na Uniwersytecie Poznańskim, w wieku 26 lat, wstąpiła do Karmelu (1948 r.).

Zakonnica

Reklama

Po odbyciu postulatu i nowicjatu długo jeszcze pozostała w Poznaniu. Tam też złożyła swoje śluby wieczyste. W 1974 r. przełożeni posłali ją do Karmelu w Elblągu, a w 1982 r. - do Gdyni-Orłowa. W obydwu klasztorach była podprzeoryszą, a w tym ostatnim także mistrzynią nowicjatu. Mogła zatem swoim młodszym współsiostrom ukazywać autentycznego ducha Karmelu i nim żyć. Po latach żartowała, że wychowała przeorysze do Gdyni, Elbląga, Spręcowa, Islandii, Norwegii, Bornego-Sulinowa…
Gdy Karmel gdyński był już przepełniony z powodu dużej liczby sióstr, trzeba było szukać nowej placówki. Dzięki jednemu z rekolektantów, przyjeżdżającemu do s. Immakulaty, siostry dowiedziały się, że mogą założyć fundację w Bornem-Sulinowie. Gdy wahały się, czy propozycję przyjąć i rozważały wszystkie za i przeciw, nadeszła niespodziewana odpowiedź z Urzędu Miasta. Nie tylko otrzymały stary poniemiecki koszarowiec, ale jeszcze cztery hektary lasu! Gdy martwiły się, że nie podołają materialnie, by podjąć budowę klasztoru, s. Immakulacie przyśniła się jej Święta - Teresa Benedykta od Krzyża, która powiedziała: „Nie martw się. Ja wam pomogę”. I rzeczywiście, bardzo szybko nadeszła pomoc z Niemiec, umożliwiając w dużym stopniu prowadzenie niezbędnych prac budowlanych. Chwila wspólnego zamieszkania sióstr nadeszła 15 sierpnia 1997 r., a erygowanie klasztoru nastąpiło 2 lutego 1999 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Duchowa rodzina

W 2002 r., w jesieni swojego życia, gdy miała już 80 lat, została wybrana ponownie na podprzeoryszę. Bez względu na porę roku przyjeżdżali do niej nowi rekolektanci, lecz wiek i brak zdrowia zmuszały ją już do ograniczenia liczby przyjęć. Każdy, kto się z nią spotkał, otrzymał dla siebie słowa pomagające mu rozeznać często skomplikowaną sytuację życiową, w której się znajdował, i wiedział już, co czynić dalej. Kapłani, którzy sami odprawiali u niej rekolekcje, wysyłali do niej potem swoich penitentów i przyjaciół, aby ci jeszcze głębiej mogli wzrastać w wierze. W ten sposób rosła duchowa rodzina.
Radosna posługa apostolska s. Immakulaty - gdyż nie brakowało jej dobrego humoru - przeplatała się jednak z bólem. Mówiła, że nigdy nie miała dobrego zdrowia, ale w Karmelu cudownie zachowała ją Maryja. Jej przyjęcie do zakonu obwarowano jednym warunkiem. Gdy dowiedziano się, że będzie to siostra mająca stałe problemy ze zdrowiem, powiedziano jej: „Możemy mieć jedną chorą siostrę, ale to się nam opłaci tylko wtedy, jeżeli będziesz święta”. Później, gdy po ślubach wieczystych przeżywała również trudności zdrowotne, m. Józefa zaproponowała jej, ze względu na pisarski talent, zajęcie się dorobkiem Edyty Stein. I tak zaczęła się jej przygoda ze Świętą, która towarzyszyła jej już do końca życia.

W Banku Maryi

Gdy w ciągu życia zakonnego przychodziły różne cierpienia, ofiarowywała je za innych i modliła się za powierzone sobie dusze. Gdy pytano ją, w jaki sposób potrafi zapamiętać wszystkie intencje proszących, z dziecięcą ufnością odpowiadała: „Składam je w Banku Maryi”. Rzeczywiście, jej modlitwy były wysłuchiwane, co przysparzało jej wciąż nowych rekolektantów, którymi się zajmowała spoza klasztornych krat.
Szczególną ofiarę składała w intencji kapłanów. Przypominała, że „nie ma większego wybraństwa, jak uczestnictwo w Jego mocy kapłańskiej. Wobec takiej łaski wszystko inne jest prochem i niczym”. W chwilach jej fizycznych niedomagań trzeba było usłyszeć przez słuchawkę jej wyciszony głos, by zrozumieć, że wielkie sprawy Boże splatają się z ekonomią cierpienia, które przeżywają dusze świadome swojego powołania i współuczestnictwa w zbawczym dziele Boga. W ostatnich tygodniach swojego życia pisała do mnie pełne wiary słowa: „Jestem chora, duszę się przy chodzeniu. Trwa to już drugi miesiąc. Uproś mi heroiczne zdanie się na wolę Bożą”.
Potrafiła być wymagająca w sprawach duchowych, gdyż chodziło ostatecznie o zbawienie człowieka. W trosce o dobro dusz zalecała też wybieranie wymagających kierowników duchowych. Dla niej najważniejszym kierownikiem był zawsze Duch Święty, który nieprzypadkowo znalazł się w nadanym jej przez przełożonych imieniu zakonnym: Immakulata od Ducha Świętego.
Odeszła w roku jubileuszu 100-lecia śmierci wielkiego karmelity Rafała Kalinowskiego. Ona też, wielka w swoim życiu, oddała Jezusowi - jak mawiała - swoje „małe życie”. Teraz już Go widzi i Nim się raduje.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Dziwisz o wizycie Jana Pawła II w Rimini: chciał być z młodymi

2026-08-21 19:40

[ TEMATY ]

kard. Stanisław Dziwisz

św. Jan Paweł II

Rimini

@Vatican Media

Jan Paweł II w Rimini

Jan Paweł II w Rimini

Jana Pawła II uderzyły podczas wizyty w Rimini entuzjazm i siła młodzieży, która pragnęła głosić piękno Kościoła - powiedział kard. Stanisław Dziwisz, były osobisty sekretarz Papieża Polaka, w rozmowie z włoską telewizją Tg2. Rozmowa została wyemitowana w przededniu wizyty Leona XIV w Rimini - 44 lata po historycznej wizycie Jana Pawła II.

Zapytany o to, co najbardziej uderzyło Jana Pawła II, gdy w 1982 roku przybył do Rimini, aby spotkać się z ponad 200 tysiącami młodych ludzi, kard. Dziwisz odpowiedział: „Entuzjazm." I dodał: „Entuzjazm oraz siła młodzieży pragnącej iść naprzód i być misjonarzami piękna Kościoła".
CZYTAJ DALEJ

Abp Józef Kupny spotkał się z klerykami na wakacjach

2026-08-21 20:56

FB MWSD Wrocław

Abp Józef Kupny wraz z księżmi przełożonymi i alumnami MWSD we Wrocławiu

Abp Józef Kupny wraz z księżmi przełożonymi i alumnami MWSD we Wrocławiu

Na zakończenie wakacyjnego dnia skupienia w Metropolitalnym Wyższym Seminarium Duchownym we Wrocławiu kleryków odwiedził abp Józef Kupny. Przekazał wspólnocie neogotycki kielich z wizerunkami m.in. bł. Emila Szramka i bł. Józefa Czempiela.

Wakacyjny dzień skupienia rozpoczął się dzień wcześniej i był dla kleryków okazją do wyciszenia oraz duchowego przygotowania do kolejnego etapu formacji. Alumni zatrzymali się nad swoim powołaniem i relacją z Chrystusem. Na zakończenie dnia skupienia wspólnotę odwiedził metropolita wrocławski abp Józef Kupny. Spotkanie miało nieformalny charakter. Zamiast uroczystego przemówienia była rozmowa przy kawie w seminaryjnej kawiarence. – Myślę, że dla kleryków ważne było to, że arcybiskup chciał właśnie tego dnia być ze wspólnotą seminaryjną – powiedział ks. dr Michał Mraczek, rektor MWSD we Wrocławiu.
CZYTAJ DALEJ

Cały rok modlą się na różańcu, dziś pielgrzymowali do Henrykowa

2026-08-22 11:31

ks. Łukasz Romańczuk

Uczestnicy pielgrzymki

Uczestnicy pielgrzymki

W Henrykowie odbywa się coroczna Archidiecezjalna Pielgrzymka Żywego Różańca. W tym roku przypada 200 lat wspólnoty Żywego Różańca, co sprawiło, że była to okazja do diecezjalnego świętowania powstania tej modlitewnej wspólnoty.

Na inaugurację spotkania konferencję wygłosił ks. Aleksander Radecki, który początek swojego słowa poświęcił na przypomnienie historii Żywego Różańca i dzieła, które zostało zapoczątkowane przez bł. Paulinę Jaricot, a finalnie stało się dziełem modlitwy w 140 krajach i jednym z czterech dzieł papieskich. - Modlitwa różańcowa jest podporą dla misji, a członkowie tej wspólnoty angażują się w dzieła misyjne - zaznaczył ks. Radecki, zwracając uwagę, że szczególnym miejscem było Loretto, gdzie Żywy Różaniec miał swoje “centrum”. - W 1862 roku w samej Francji było 2,5 miliona osób zaangażowanych w Żywym Różańcu. W Polsce pojawił się on w XIX w., ale aprobatę otrzymał dopiero za czasów kard. Wyszyńskiego - zaznaczył ks. Aleksander.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję