Dyktanda to dla wielu z nas koszmar z podstawówki. Podkreślone na czerwono wyrazy, a obok krótkie wyjaśnienia w rodzaju „ort.” czy „int.”, oznaczające błędy ortograficzne czy interpunkcyjne. Dobra wiadomość: dużą część tych błędów komputer może pomóc zlikwidować.
Wśród błędów, które najczęściej popełniamy, pisząc jakiś tekst, są tzw. literówki. W wyrazach brakuje liter lub przez pomyłkę są to litery, które na klawiaturze znajdują się obok tej właściwej. Jeśli mamy ustawioną odpowiednią opcję (fabrycznie jest ona włączona), błędnie napisany wyraz na ekranie monitora zostaje podkreślony czerwoną falistą linią. Jeśli takich „byków” nie jest za wiele, wystarczy najechać kursorem myszki na taki wyraz, kliknąć prawym przyciskiem; na rozwijanej liście, która się pojawi, kliknąć właściwy, poprawny wyraz u góry (czasem komputer daje kilka do wyboru) i już wszystko będzie dobrze. Jeśli czerwonych wężyków jest więcej, lepiej zrobić to inaczej. W menu programu Word w „Narzędziach” wyszukujemy zwrot „Pisownia i gramatyka”. W najnowszej wersji pakietu „Office”, a co za tym idzie Worda, u góry programu otwieramy zakładkę „Recenzja”, a później, po lewej stronie - „Pisownia i gramatyka”. Program wyszukuje pierwszy błędnie napisany wyraz i proponuje poprawienie na jeden z - jego zdaniem - właściwych. Gdy tego dokonamy, będą się pojawiać kolejne błędy i sugerowane poprawki (czasem sugestii brak - wtedy wpisujemy własną propozycję). Za każdym razem wybieramy opcję „Zmień” lub „Ignoruj”. W dowolnym momencie, oczywiście, możemy skończyć poprawianie błędów, zamknąć tzw. okno dialogowe.
Po skończonej korekcie z pomocą komputera należy bardzo uważnie przeczytać i sprawdzić tekst, ponieważ poprawki wykonane automatycznie przez program mogą zmienić sens napisanego tekstu.
Teraz możemy już pisać teksty bez błędów. I warto się tego nauczyć, by później pisać poprawnie np. listy do znajomych przy pomocy internetu. I to niezależnie od wieku.
Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?
Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
O. Florian Szczęch OFMConv, franciszkanin przez lata związany z Harmężami, znawca życia i działalności św. Maksymiliana Kolbego, zmarł 22 września w wieku 90 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. z rąk bp. Karola Wojtyły. W Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych przeżył 74 lata, a kapłanem był przez ponad 66 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 25 września w Harmężach.
Franciszek Szczęch urodził się 26 października 1935 r. w Lubeni koło Rzeszowa jako najstarsze z czworga dzieci Józefy i Józefa Szczęchów. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1949 r. wstąpił do Małego Seminarium Ojców Franciszkanów, kontynuując naukę w Niepokalanowie i Krakowie.
Fulton Sheen nie został błogosławionym dlatego, że był gwiazdą radia i telewizji, znanym pisarzem czy człowiekiem słuchanym przez miliony. Istotą jego misji było coś znacznie głębszego: prowadzenie ludzi do Jezusa Chrystusa. Podczas Mszy beatyfikacyjnej w St. Louis kard. Luis Antonio Tagle ukazał nowego błogosławionego jako wzór ewangelizatora, który nie głosi samego siebie, lecz Chrystusa, i który potrafi odnaleźć Zbawiciela także w ranach ludzi ubogich i cierpiących.
Podczas beatyfikacji arcybiskupa Fultona J. Sheena kard. Luis Antonio Tagle zwrócił uwagę, że spośród wielu wymiarów życia nowego błogosławionego szczególnie wyróżniają się dwa: był on głosicielem Ewangelii oraz misyjnym pasterzem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.