Reklama

Komputer dla bardzo początkujących

Koniec z wajchą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już kiedyś napisałem, że komputer to taka sprytna maszyna, która potrafi sama przenosić wyrazy do następnej linijki, jeśli w czasie pisania już się w poprzedniej nie mieszczą. Można więc zapomnieć o takim urządzeniu, jak wajcha, którą panie maszynistki musiały używać, kiedy dochodziły do końca linijki. W całym biurze rozlegały się co chwila dzwonki sygnalizujące, że za kilka uderzeń w klawiaturę konieczne będzie użycie wajchy…
Komputer pozwala także bardzo ładnie wyrównać tekst do prawej i lewej strony, czyli tak rozłożyć wyrazy w linijce, dając im jednakowe przerwy, żeby nie było dziur. U góry naszego Worda (ewentualnie w menu słownym formatowania), w którym piszemy tekst, są zazwyczaj cztery ikony. Oznaczają „Wyrównaj do lewej”, „Wyśrodkuj”, „Wyrównaj do prawej” i „Wyjustuj”. Zwłaszcza to ostatnie wyrażenie dla elegancji naszego tekstu do dziewczyny jest bardzo ważne. Prawidłowo wyjustowany tekst daje wrażenie harmonii i porządku. Justowanie to po prostu wyrównywanie tekstu do lewego i prawego marginesu. I robi to sam komputer. Jeśli przed pisaniem planujemy, by tekst był wyjustowany, od razu wciskamy ikonę oznaczającą tę funkcję. Jeśli po napisaniu tekstu decydujemy się na justowanie, zaznaczamy tekst (pisałem już, jak to zrobić) i wciskamy ikonę justowania.
Przy okazji taka mała uwaga, która nasunęła mi się po lekturze ogłoszeń duszpasterskich na stronie internetowej jednej z parafii. Podczas pisania spację między wyrazami wciskamy tylko raz. Nie używamy spacji przed znakami przestankowymi, takimi jak kropka, przecinek, dwukropek. Spację (jedną) wciskamy dopiero po wymienionych znakach. Takie są zasady. A zasady są po to, aby je przestrzegać!
Mimo iż program Word w swej ostatniej wersji nadal nosi oficjalnie miano edytora tekstów, to narzędzia, jakimi dysponuje, pozwalają myśleć o zastosowaniu go do przygotowania w całości nawet dużych, złożonych publikacji. Jeśli jednak będziemy chcieli, aby tekst był estetyczny i w miarę poprawny pod względem typograficznym, będziemy musieli wykazać dużo dobrej woli i cierpliwości. Gra jest jednak warta świeczki (tak jakoś brzmi to przysłowie).

komputer@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykański kandydat do Oscarów – po raz pierwszy w historii

2026-09-17 18:35

[ TEMATY ]

film

Stolica Apostolska

Oscary

Adobe Stock

Stolica Apostolska jest współproducentem filmu, który kandyduje do dorocznej Nagrody Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej - Oscara. „Green Lava” opowiada historię młodego chłopaka z niepełnosprawnością. Werdykt Akademii zostanie ogłoszony 15 marca podczas uroczystej gali w Los Angeles.

Zrealizowane we współpracy z watykańską Dykasterią ds. Komunikacji dzieło nie kandyduje w kategorii „Najlepszy film międzynarodowy”, lecz „Najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny”. „Green Lava” trwa 39 minut i przedstawia Giacomo, dzielnego młodego Włocha, cierpiącego na dystrofię mięśniową Duchenne’a, który walczy z chorobą, a jednocześnie z bólem po stracie swego brata, dotkniętego tym samym schorzeniem. Może w tym liczyć na wsparcie swej rodziny i przyjaciół.
CZYTAJ DALEJ

Stygmaty św. Franciszka z Asyżu

[ TEMATY ]

Św. Franciszek z Asyżu

flickr.com

17 września w kalendarzu liturgicznym przypada święto Stygmatów św. Franciszka z Asyżu. Odwołuje się ono do wydarzenia z 1224 r. na górze La Verna, podczas którego św. Franciszek z Asyżu otrzymał dar stygmatów, ślady męki Chrystusa. Był to pierwszy historycznie udokumentowany przypadek tego typu mistycznego doświadczenia w historii chrześcijaństwa.

W życiu św. Franciszka z Asyżu (1182-1226) szczególne miejsce zajmowała kontemplacja wcielenia Chrystusa. Niespełna rok po urządzeniu w Greccio inscenizacji biblijnej narodzenia Pana Jezusa, Franciszek trwał na modlitwie i czterdziestodniowym poście ku czci Michała Archanioła. W 1224 roku, najprawdopodobniej 14 września rano, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, kiedy na górze La Verna (popularnie zwanej w Polsce Alwernią), modlił się i kontemplował mękę Chrystusa, otrzymał na swoim ciele niezwykły dar - stygmaty.
CZYTAJ DALEJ

„Niedzielo” moja kochana… - tak wiele wspomnień

2026-09-17 21:04

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

felieton

dr Milena Kindziuk

Red

Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...

Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję