Reklama

Lekarstwo dla duszy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziś na całym świecie znane są słowa z „Dzienniczka” św. s. Faustyny „Jezu, ufam Tobie!”. Patrzymy na Jezusa Miłosiernego. Patrzymy na Boga bogatego w miłosierdzie. Patrzymy także na świat, który zdąża jakby w odwrotnym kierunku, ku odrzuceniu idei zbawczych Boga, odrzuceniu prawdy, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz, na swoje podobieństwo. Obecne czasy chcą pokazać, że nie trzeba im Bożego porządku, ba, nawet odrzucają oczywiste przesłanki prawa naturalnego. Małżeństwo, rodzina, związki homoseksualne, aborcja, eutanazja... Wszystkie te określenia do niedawna były jasne i klarowne dla człowieka, dla świata, dla Narodów Zjednoczonych, dla Europy i jej kultury. Teraz widzimy ogromne parcie, by nadać im inną treść, by uczynić je względnymi. Wielu też ludzi nie mówi, że nie wierzy w Boga, ale chce żyć tak, jakby Boga nie było. I jesteśmy w sytuacji dość dramatycznej, ponieważ siły bezbożne dysponują ogromnymi środkami i możliwościami, są wszechobecne, i działają globalnie. Pycha ludzka zniewoliła nasze wartości i wykrzykuje, że najważniejszy jest człowiek i to, co on wymyśli, co obejmie swoimi zmysłami - człowiek wolny od wszelkiej odpowiedzialności, a więc także od przykazań Bożych, od prawa naturalnego.
I my, zwykli ludzie, stajemy bezradni wobec tego wszystkiego, bezradni są chrześcijanie w Europie, którzy zauważają, że dzieje się coś złego, że zapadają niewłaściwe decyzje, że wybrani przez narody decydenci nie kierują się intencjami wyborców, lecz jakimiś innymi, dziwnymi przesłankami. Widzimy, że ich myślenie schodzi na drogi bezbożności, odrzucenia Bożej myśli, że występuje przeciw naturze, powodując egzystencjalny lęk milionów ludzi. Człowiek wierzący zastanawia się, jak się w tej sytuacji odnaleźć, jak żyć, jak zachować pokój wewnętrzny, duchowy. I jak sprzeciwić się machinie zła, skierowanej przeciw Bogu, Kościołowi i oczywistym wartościom, takim jak ludzkie życie?
Ideą, która łączy nas wszystkich, która stanowi naszą siłę i daje nadzieję, jest idea Bożego Miłosierdzia. Jan Paweł II w 2002 r., kiedy konsekrował sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, przypomniał tę wielką tajemnicę, m.in. przytaczając słowa z „Dzienniczka” s. Faustyny:
„O niepojęte i niezgłębione Miłosierdzie Boże,
Kto Cię godnie uwielbić i wysławić może,
Największy przymiocie Boga Wszechmocnego,
Tyś słodka nadzieja dla człowieka grzesznego”
(Dz 951).
- Powtarzam dzisiaj te proste i szczere słowa św. Faustyny - mówił Jan Paweł II - by wraz z nią i z wami wszystkimi wielbić niepojętą i niezgłębioną tajemnicę Bożego Miłosierdzia. Podobnie jak ona, chcemy wyznać, że nie ma dla człowieka innego źródła nadziei, jak miłosierdzie Boga. Pragniemy z wiarą powtarzać: „Jezu, ufam Tobie!”.
Jan Paweł II przypomniał tu światu coś bardzo ważnego, mianowicie, że powinniśmy mieć ogromną ufność we wszechmocną miłość Boga. Gdy człowiek gubi się w przejawach zła - trzeba wołać o Boże Miłosierdzie. Pan Bóg nie zostawi ludzkiej duszy bez pomocy, pod warunkiem jednak, że będzie się Go o tę pomoc prosić. Ojciec Święty przywołał tu na świadka pokorną zakonnicę - Apostołkę Bożego Miłosierdzia, która życie swoje poświęciła, by nieść światu tę prawdę o wielkiej miłości Bożej i nadzieję Bożego miłosierdzia, i sam gorąco pragnął, by to orędzie dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi i napełniało ich serca nadzieją. Przypomniał także słowa Pana Jezusa z „Dzienniczka” s. Faustyny, że z Polski wyjdzie „iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście” (Dz, 1732).
Ojca Świętego Jana Pawła II nie ma już z nami. Odszedł, zapatrzony w słodkie oblicze miłosiernego Jezusa. Ale zostawił nam swoje wielkie przekonanie i świadectwo wielkiego zaufania Miłości Miłosiernej. W 3. rocznicę śmierci Jana Pawła II - wielkiego orędownika Miłosierdzia Bożego - 2 kwietnia rozpoczął się w Rzymie Międzynarodowy Kongres Miłosierdzia, opierający się na słowach Papieża Polaka: „Jak bardzo świat potrzebuje zrozumienia i przyjęcia Bożego Miłosierdzia!” oraz obecnego Papieża Benedykta XVI: „Jak wielu ludzi, również w naszych czasach, poszukuje Boga, poszukuje Jezusa i Jego Kościoła, poszukuje Bożego Miłosierdzia i czeka na «znak», który poruszy ich zmysły i serce!”.
Gdy więc świat się chwieje, gdy upadają wartości, uchwyćmy się tej bardzo ważnej prawdy, że Bóg jest większy niż zło, które nas otacza i które z nas wychodzi, że jest wszechobecny, a więc widzi wszystko, oraz że jest Bogiem bogatym w miłosierdzie. Niech Ten, którego tak ukazał nam Ojciec Święty Jan Paweł II, będzie nam łaskawy, gdy zwrócimy się do Niego słowami, przekazanymi nam przez s. Faustynę: „Jezu, ufam Tobie!”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

PZN: zmarł były skoczek narciarski Grzegorz Miętus

2026-07-04 15:59

[ TEMATY ]

zmarł

Adobe Stock

W wieku 33 lat zmarł Grzegorz Miętus, były skoczek narciarski, medalista mistrzostw świata juniorów w drużynie, a ostatnio trener współpracujący z kadrą narodową juniorów - poinformował PZN.

„Z wielką przykrością odebraliśmy informację o śmierci Grzegorza Miętusa, który był trenerem bazowym w kadrze juniorów. Były skoczek narciarski z Dzianisza miał 33 lata. To bardzo smutny dzień dla polskich skoków narciarskich” – przekazała federacja w internetowym komunikacie.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Masz ciężar, którego nikt nie widzi?

2026-07-03 14:22

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Czy Jezus naprawdę chce nałożyć nam jeszcze jeden ciężar? A może Jego jarzmo oznacza coś zupełnie innego: że w najtrudniejszych sprawach życia nie musimy już iść sami?

W Ewangelii Jezus mówi: „Weźcie moje jarzmo na siebie, a znajdziecie ukojenie dla waszych dusz”. To zdanie może zaskakiwać, bo jarzmo kojarzy się z trudem, wysiłkiem i ciężarem. Ale gdy spojrzymy głębiej, odkrywamy, że w jarzmie są dwa miejsca. Jedno dla człowieka. Drugie dla Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Dzień Marynarza Rzecznego we Wrocławiu

2026-07-05 22:23

ks. Łukasz Romańczuk

Ks. Jan Kleszcz oraz bp Jacek Kiciński

Ks. Jan Kleszcz oraz bp Jacek Kiciński

W Katedrze Wrocławskiej odprawiono Mszę świętą w intencji Polskiej Żeglugi Śródlądowej. Eucharystii przewodniczył bp Jacek Kiciński CMF.

Ks. Jan Kleszcz, kapelan Polskiej Żeglugi Śródlądowej przypomniał, że początki polskiej marynarki rzecznej sięgają roku 1919, gdy gen. Antoni Listowski, bliski współpracownik Naczelnika Państwa, powołał do życia Flotyllę Pińską. - Szumnie nazwane jest to flotyllą, bo to przecież było raptem trzy motorówki, którymi się posługiwali. Ale przede wszystkim ta flotylla to ludzie. Ludzie mocno związani z żeglugą śródlądową, tożsami z polską tradycją, wielcy patrioci.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję