Reklama

Z Polski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W trosce o przyszłych kapłanów

Czym się martwią rektorzy polskich seminariów?

Reklama

W Katowicach odbyło się spotkanie księży rektorów seminariów duchownych. - Wbrew prognozom proroków pesymizmu, spadek liczby powołań nie jest tak dramatyczny. Tym niemniej jest on faktem - mówi ks. Krzysztof Pawlina, rektor Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego Archidiecezji Warszawskiej, a zarazem przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.
Jak podał ks. Krzysztof Pawlina, w 2008 r. na studia teologiczne do seminariów zgłosiło się 694 kleryków. Jest to o 141 kleryków mniej niż w ubiegłym roku. - Jako przyczynę spadku można wskazać zjawiska demograficzne. Każdego roku coraz mniej maturzystów opuszcza szkoły średnie, a więc mniej osób zgłasza się tym samym po indeksy szkół wyższych. Z wielkim szacunkiem też należy patrzeć na ludzi decydujących się na pójście do seminarium w obecnej sytuacji, która nie zawsze sprzyja powołaniom - mówi ks. Pawlina. Jego zdaniem, przyczyną spadku jest także antypowołaniowa retoryka niektórych mediów, które wręcz czekają na informacje o kryzysie powołań, zamiast stawiać pytania o sytuację. Do tego dochodzą: ogólny spadek autorytetów, kryzys rodziny i zmiana społecznego statusu księdza.
Tegoroczne spotkanie przełożonych seminaryjnych stało się okazją do rozmowy o tzw. roku propedeutycznym. Oprócz formacji intelektualnej czy duchowej, które w czasie przygotowania do kapłaństwa są elementem kluczowym, chodziłoby także o mocne oparcie motywacji kleryków na silnym fundamencie wiary. - Czas oderwania od codzienności z akcentem na kontemplację byłby okazją do odpowiedzi na pytanie o wiarę i próbą szukania w niej antidotum na niedojrzałość - uważają przełożeni seminariów. Wszystkich kleryków jest obecnie w Polsce 4007, tj. o 353 mniej niż w ubiegłym roku.

List Episkopatu do Marszałka Sejmu

O przywrócenie dnia wolnego w święto Trzech Króli

Prezydium Konferencji Episkopatu Polski wystosowało list do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego w związku z inicjatywą obywatelską dotyczącą przywrócenia święta Trzech Króli jako dnia wolnego od pracy. Biskupi - w imieniu całego Episkopatu - wyrażają nadzieję, że inicjatywa ta znajdzie akceptację w parlamencie.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik, jego zastępca abp Stanisław Gądecki oraz sekretarz generalny Episkopatu bp Stanisław Budzik przypominają w liście skierowanym na ręce marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, że uroczystość Objawienia Pańskiego jest obchodzona jako dzień wolny od pracy w wielu krajach Europy i świata. Do lat 60. ubiegłego wieku także w Polsce miała taki charakter; została zniesiona przez władze komunistyczne - podobnie jak inne święta kościelne - 16 listopada 1960 r. w ramach walki z Kościołem i tradycją chrześcijańską. „W ostatnich latach Kościół w Polsce przeniósł na niedzielę, względnie obniżył rangę liturgiczną kilku zniesionych w ten sposób świąt, by nie prowadzić do konfliktu sumienia u ludzi wierzących, zobowiązanych do pracy w dzień świąteczny” - podkreślają biskupi. Wyjaśniają jednocześnie, że nie uczyniono tego w odniesieniu do święta Trzech Króli „ze względu na wyjątkową wagę tej uroczystości oraz uniwersalne przesłanie, jakie jest jej treścią: objawienie Chrystusa wszystkim narodom i kulturom”.

Jadowniki Mokre

Izba pontyfikatu Jana Pawła II i posługi nuncjusza apostolskiego

Narty Jana Pawła II, pióro nuncjusza apostolskiego, którym podpisał konkordat, znalazły się wśród eksponatów w izbie pamięci, otwartej 28 sierpnia w Jadownikach Mokrych (diecezja tarnowska), w dniu 70. rocznicy urodzin abp. Józefa Kowalczyka. Upamiętnia ona pontyfikat Jana Pawła II oraz posługę nuncjusza apostolskiego, który pochodzi z tej właśnie miejscowości. W uroczystościach wzięli udział polscy biskupi: metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz, metropolita warmiński abp Wojciech Ziemba, metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz, abp Henryk Nowacki - nuncjusz apostolski w Nikaragui, biskup płocki Piotr Libera, biskup radomski Zygmunt Zimowski, biskup tarnowski Wiktor Skworc, przewodniczący Kościelnej Komisji Konkordatowej bp Tadeusz Pieronek oraz sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Stanisław Budzik.
Uroczystości rozpoczęła Msza św. w kościele parafialnym w Jadownikach Mokrych. W homilii abp Kowalczyk mówił, że nikt nie może żyć tylko dla siebie samego ani też tylko dla pracy czy ideałów. - One same są tylko kamieniami, które wytyczają drogę i pomagają osiągnąć metę, jaką Bóg nam wyznaczył - zbawienie innych ludzi. Zbawienie jednego człowieka zależy od drugiego, czyli od tego, co uczyniliśmy dla jego dobra - podkreślił.
Po Mszy św. odbył się koncert w wykonaniu chóru Pueri Cantores Sancti Nicolai z Bochni, dedykowany nuncjuszowi z okazji 70. urodzin. Wybudowany od podstaw dom - izba pamięci ma być pamiątką nie tylko związków nuncjusza z ziemią rodzinną, ale też podziękowaniem za stałą pamięć o swoich korzeniach i konkretną pomoc mieszkańcom. Największym jej owocem jest Ośrodek dla Dzieci Niepełnosprawnych. Placówka powstała 10 lat temu z inicjatywy abp. Kowalczyka i dzięki jego wsparciu finansowemu. Izba pamięci Jana Pawła II stała się elementem ośrodka.

Krótko

Wraca sprawa śmierci ojca byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który przedstawił nowe opinie lekarskie, tym razem kardiochirurgów z niemieckiej kliniki rządowej. Stwierdzają oni, że krakowscy lekarze niewłaściwie leczyli pacjenta.

W przyszłym roku zniknie obowiązek meldunkowy. Zamiast meldunku każdy Polak, który zmieni miejsce zamieszkania, będzie musiał poinformować właściwy urząd gminy.

Koalicja rządząca chce postawić przed Trybunałem Stanu byłego ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego. Powodem są rzekome zaniechania w sprawie polskich stoczni. Związkowcy ze stoczni twierdzą z kolei, że rząd przygotowuje się już do postawienia zakładów w stan likwidacji. Twierdzą nawet, że aby przygotować opinię publiczną, wynajęto agencję PR.

Rodzina i praca najbardziej absorbują Polaków - tak wynika z sondażu CBOS-u. Blisko 70 proc. respondentów uznało, że rodzina stanowi główną treść ich codziennego życia; na drugim miejscu znalazła się praca, która jest najważniejsza dla połowy badanych.

Zbigniew Ziobro (PiS) złożył w Kancelarii Sejmu pisemne oświadczenie o zrzeczeniu się immunitetu. Sejm zajmował się wnioskiem Prokuratury Okręgowej w Płocku, która chce postawić byłemu ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu zarzut przekroczenia uprawnień w związku z udostępnieniem akt śledztwa w sprawie mafii paliwowej szefowi PiS-u Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Katowicki oddział Instytutu Pamięci Narodowej wszczął śledztwo w sprawie śmierci gen. Władysława Sikorskiego. Według prokuratorów IPN, są przesłanki do postawienia hipotezy, że Sikorski zginął w wyniku spisku.

38 proc. Polaków uważa, że efekty szczytu UE w Brukseli, podczas którego nie zastosowano żadnych sankcji wobec Rosji, są wystarczające. 37 proc. sądzi jednak, że reakcja Unii była za miękka - wynika z sondażu GfK Polonia dla „Rzeczpospolitej”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cud to nadzwyczajny znak, którego nie można przypisać naturalnym przyczynom

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe.Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 11, 20-24. <- KLIKNIJ

Wtorek, 14 lipca. Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Kamila de Lellis, prezbitera albo wspomnienie św. Henryka.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Estonia: W szkołach szyby w oknach oklejane są folią na wypadek ataku dronów

2026-07-14 07:17

[ TEMATY ]

Estonia

drony

Adobe Stock

Podczas przerwy wakacyjnej władze Tartu rozpoczęły oklejanie folią ochronną okien w w placówkach oświatowych aby zapobiec zranieniu personelu, lub uczniów, odłamkami szkła w razie ataku powietrznego - podało w poniedziałek radio ERR.

Nałożenie folii na szybę utrzyma ją w całości i spoi odłamki w przypadku eksplozji spowodowanej np. przez uderzenie drona bojowego. Zabezpieczane są także okna korytarzy prowadzących do schronów - podkreślono w reportażu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję