Każdy użytkownik komputera ma na co dzień styczność z oprogramowaniem, jednak nie zawsze zastanawia się, na podstawie jakiej licencji używa danego programu i czy w ogóle ma prawo z niego korzystać. Licencja - co to właściwie jest? Z umową licencyjną mamy najczęściej styczność podczas instalacji danego programu, gdy jesteśmy proszeni o potwierdzenie zapoznania się z warunkami licencji oraz ich akceptacją. Często musimy także oświadczyć, że nie będziemy łamać ustalonych w umowie warunków. Ze wszystkim dokładnie możemy się zapoznać w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Prawo autorskie zawarte jest w ustawie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (DzU 1994 nr 24 poz. 83 z późniejszymi zmianami - można pobrać: http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU19940240083).
Licencje na oprogramowanie komercyjne nabywamy wraz z zakupem danego programu i są to licencje jedno- lub wielostanowiskowe, bezterminowe lub ograniczone czasowo (np. programy antywirusowe) i w większości przypadków taka licencja nie jest ściśle powiązana z konkretnym komputerem. Wyjątkiem są tu licencje typu OEM, które są przypisane do PC-ta, na którym są instalowane, choć niekoniecznie muszą być kupowane razem z komputerem. Nie mamy możliwości przeniesienia takiej licencji na inny komputer, a w przypadku systemu operacyjnego na licencji OEM, np. po wymianie określonych w niej części w komputerze, może ona ulec unieważnieniu bądź będzie wymagała ponownej aktywacji. Innym popularnym typem licencji jest shareware. Są nią objęte zazwyczaj programy płatne, które jednak można bezpłatnie zainstalować i na nich pracować, ale z pewnymi ograniczeniami - albo nie dają nam one dostępu do korzystania z wszystkich funkcji danego programu, albo po upływie okresu próbnego program całkiem przestaje działać.
Za tydzień będziemy kontynuować ten temat.
Po zakończeniu Mszy św. wierni podchodzili do trumny śp. ks. kan. Wojciecha Draba, by dotknąć jej i w ciszy oddać zmarłemu kapłanowi ostatni znak pożegnania.
Ta księga się nie zamknęła. Ona cały czas jest otwarta – powiedział podczas pożegnania ks. kan. Wojciecha Draba dziekan dekanatu Wałbrzych-Północ. 30 września w kościele św. Barbary w Wałbrzychu biskupi, blisko 50 kapłanów, rodzina, parafianie i przyjaciele dziękowali za życie kapłana, który przez lata prowadził innych przez słowo Boże, sakramenty i osobiste spotkanie.
Liturgii przewodniczył bp Ignacy Dec. Przy ołtarzu stanął również bp Adam Bałabuch oraz blisko 50 kapłanów. W pierwszych ławkach zasiedli najbliżsi ks. Wojciecha, wśród nich jego mama Elżbieta, brat Maciej z rodziną, a świątynię wypełnili wierni z Wałbrzycha, Doboszowic i wielu innych miejsc związanych z jego ponad 24-letnią posługą kapłańską.
Lęk, nieustanny niepokój i doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma – skrupuły potrafią zmienić życie duchowe w ciężki brzemienny ciężar. Jak odróżnić chorobę sumienia od realnego grzechu ciężkiego i gdzie szukać pomocy? Wyjaśniamy, dlaczego kluczem do odzyskania pokoju serca jest zaufanie oraz posłuszeństwo decyzjom spowiednika.
Podziel się cytatem
Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego?
Można wyjaśnić sprawę szukając stosownej informacji: dziś można ją znaleźć na stronach internetowych różnych instytucji kościelnych. Można zapytać kapłana, na przykład podchodząc do konfesjonału i bez spowiadania się zapytać siedzącego tam księdza o problem, który nas trapi. Można to także uczynić w ramach spowiedzi. Pamiętać jednak należy, że ksiądz spowiadający penitentów nie jest prywatną osobą, która przy okazji odpuszczania im grzechów udziela im niezobowiązujących pouczeń. Istnieje obowiązek posłuszeństwa wobec rozstrzygnięć podawanych przez spowiednika, np. gdy nakazuje on restytucję (naprawę krzywdy wyrządzonej bliźniemu) lub orzeka o winie.
Dzieci z Włoch, Pakistanu, Syrii, Niemiec i Argentyny, Brazylii, Portugalii, Szwajcarii i Ukrainy modliły się z Leonem XIV w Ogrodach Watykańskich o pokój dla najmłodszych dotkniętych wojną. Około tysiąca uczestników spotkania włączyło się w inicjatywę „Milion dzieci modli się na różańcu”. „Pomyślcie: pięćdziesiąt milionów «Zdrowaś Maryjo», które wznoszą się ku Niebu z prośbą o pokój” - mówił Papież.
Dzieci z różnych krajów i kontynentów, różne języki, a jedna modlitwa. Przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich najmłodsi zgromadzili się wokół Leona XIV, aby prosić o pokój. Były kwiaty składane jako znak miłości, zapalone światła i Różaniec. Szczególne miejsce w tej modlitwie zajęły dzieci, które każdego dnia doświadczają wojny.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.