Sąd orzekł, że byli burmistrzowie warszawskiej dzielnicy Wawer byli dyskryminowani przez ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego. Cierpieli okrutnie, bo uniemożliwiono im korzystanie z samochodu służbowego, nie przyznano im ryczałtu, zablokowano udział w szkoleniach, a na dodatek pozbawiono ich możliwości spotkań z Lechem Kaczyńskim. Po takich torturach wyglądają teraz jak cień człowieka.
Pierwszy kandydat
Mamy już pierwszego oficjalnego kandydata na fotel prezydencki. Jest nim prof. Tomasz Nałęcz. Zgłosili go Brygida Kuźniak i Wojciech Filemonowicz. Zastanawiają się państwo, kim są te ostatnie dwie osoby, prawda? My też nie wiemy, ale szkoda zachodu, żeby dociekać.
Prof. Tomasz Nałęcz nie ma specjalnie ambicji, żeby wybory wygrać, ale stawia przed sobą realny - naszym zdaniem cel - żeby zjednoczyć centrolewicę. Chodzi o kilkanaście osób, więc nawet Nałęczowi powinno się udać.
Wrócili
Do sejmowych ław wrócili znani przeciwnicy żerowania przez państwo na ludzkich słabościach - Zbychu i Miro. Frontmeni zmagań o moralność finansów publicznych nabrali sił i zapowiedzieli, że zaczęte dzieło doprowadzą do końca. Rychu ponoć też szykuje triumfalny powrót ze Stanów.
Tylko jedno z „jego” dzieci żyje do dziś. Wszystkie pozostałe zmarły wkrótce po narodzinach. Ich rodzice byli pod opieką hospicjum perinatalnego. A on towarzyszył im podczas porodów. O sobie mówi, że jest dodatkiem do hospicyjnej oferty: – Mama letalnie chorego dziecka potrzebuje kogoś, kto poda jej rękę i powie „Nie jesteś sama. My cię trzymamy i nawet, jak będzie ciężko, to nie puścimy”. Tę piękną historię przeczytamy na stronie internetowej Fundacji Gajusz.
Łódzka Fundacja Gajusz pomaga nieuleczalnie chorym dzieciom oraz niemowlętom pozbawionym opieki biologicznych rodziców. Prowadzi hospicjum stacjonarne i domowe, hospicjum perinatalne (wspierające rodziny w przypadku diagnozy śmiertelnej choroby nienarodzonego dziecka) oraz interwencyjny ośrodek preadopcyjny Tuli Luli, zapewniający maluchom troskliwą opiekę do czasu adopcji.
Chcemy przede wszystkim, aby Ojciec Święty czuł się w Castel Gandolfo dobrze, odpoczął i zrealizował cele, o których sam mówił: modlitwę, odpoczynek, lekturę i sport - mówi w rozmowie z Vatican News ks. Tadeusz Rozmus SDB, proboszcz papieskiej parafii św. Tomasza z Villanuevy. Polski salezjanin opowiada o pierwszych chwilach papieskich wakacji, wspomnieniach z ubiegłego roku oraz emocjach mieszkańców związanych z powrotem papieża do Pałacu Apostolskiego.
Ks. Tadeusz Rozmus przyznaje, że nie spodziewał się, iż podczas pierwszego wystąpienia z balkonu Pałacu Apostolskiego Leon XIV osobiście pozdrowi proboszcza i parafię.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.