Reklama

Promotor świętości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Odbywające się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II 23 listopada br. VIII Międzynarodowe Sympozjum z prawa kanonizacyjnego pt. „Przygotowanie sprawy beatyfikacyjnej” stało się okazją do głębokiej refleksji nt. prowadzenia procesów beatyfikacyjnych osób zmarłych w opinii świętości, ale przede wszystkim do uhonorowania osoby szczególnie zasłużonej na polu prawa kanonizacyjnego - ks. prof. Henryka Misztala. W obchody 40-lecia pracy naukowo-dydaktycznej oraz 25-lecia istnienia powołanej przez niego Katedry Prawa Kanonizacyjnego zostało wpisane uroczyste wręczenie księgi jubileuszowej „Duc in altum”.

Przygoda życia

- Jubileusze są okazją do promowania godnych naśladowania wzorów. Stwarzają okazje do wyrażenia wdzięczności osobom, które przez swój rozwój, osobowość, mądrość i przykład życia wpływają na innych. Taką osobą jest z pewnością ks. prof. Henryk Misztal - mówił ks. prof. Piotr Stanisz, prodziekan Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL. - To wybitny specjalista w zakresie prawa kanonicznego i wyznaniowego, znakomity dydaktyk oraz wychowawca kilku pokoleń młodzieży, który całe swoje życie złączył z uniwersytetem.
Jak podczas uroczystości zostało przypomniane, ta „najszczęśliwsza przygoda życia” jubilata rozpoczęła się 55 lat temu, gdy podjął studia teologiczne jako alumn lubelskiego seminarium. Kilka lat później, już po przyjęciu święceń kapłańskich, został skierowany na studia specjalistyczne z zakresu prawa kanonicznego. Ich owocem było podjęcie stałej pracy na uniwersytecie już w 1969 r.
Ks. prof. Henryk Misztal w swoich badaniach naukowych podjął dwa główne nurty: prawo kanonizacyjne i wyznaniowe. Jego dorobek obejmuje ponad 400 publikacji, w tym wiele monografii i podręczników akademickich, przetłumaczonych na języki obce. Powstanie wielu z nich zostało poprzedzone żmudnymi kwerendami w archiwach i bibliotekach, m.in. w Watykanie. W szczegółowej problematyce, podejmowanej przez Księdza Profesora, oprócz prawnych analiz dotyczących postępowania w procesach kanonizacyjnych, wyjątkowe miejsce zajmuje powszechne powołanie do świętości. - Ks. Henryk Misztal w wielu swoich publikacjach ukazuje piękno powołania do świętości, ale także bada drogi różnych stanów, na których ludzie tę świętość mogą realizować - podkreślał ks. Stanisz. Owocem szczególnej fascynacji osobami sięgającymi wyżyn świętości stały się m.in. książki: „Doskonali w miłości. Świeccy święci i błogosławieni” (Lublin 1992), „Anna Jenke” (Lublin 1994), „Mówią święci. Przesłania Jana Pawła II w polskich beatyfikacjach i kanonizacjach” (Lublin - Sandomierz 1999) czy wydana w serii Biblioteka „Niedzieli” - „Geniusz kobiety, aspekt etyczno-społeczny” (Częstochowa 2005).

Świętość dla każdego

Wyrazem wdzięczności za lata pracy ks. prof. Henryka Misztala, polegającej na promowaniu świętości, było przygotowanie i wręczenie księgi pamiątkowej pt. „Duc in altum. Sprawy kanonizacyjne. Wybór pism”. Jubileuszowe wydanie, którego tytuł został zaczerpnięty z fragmentu Ewangelii opisującego powołanie św. Piotra, zostało przygotowane przez dr Lidię Fiejdasz oraz o. dr. hab. Wiesława Bara OFMConv.
Jak podczas prezentacji księgi mówiła jej główna redaktorka, dr Fiejdasz, tytuł odnosi się także do rzeszy ludzi, którzy na przestrzeni wieków podejmowali w swoim życiu wezwanie do świętości oraz do samego jubilata, który „pół wieku temu otworzył swoje serce na strumień łaski”. W księdze znalazło się 36 artykułów ks. Misztala, które prezentują zaledwie część jego dorobku naukowego. Publikacja została podzielona na trzy części: pierwszą poświęcono historii, drugą - opracowaniom nt. świętości kanonizowanych, a trzecią - procedurom kanonizacyjnym. Publikacja skierowana jest do osób chcących pogłębić wiedzę nt. prawa kanonizacyjnego, ale także do wszystkich, którym „powszechne powołanie do świętości jest szczególnie bliskie”.
Dziękując wszystkim za przyjaźń i pamięć, jubilat wyznał, że jego życiowe wybory są konsekwencją „pierwszej miłości”. - Gdy podczas nauki w szkole w czasach jedynie słusznego światopoglądu przekonałem się, że nauka przemawia na korzyść wiary wyniesionej z domu, a Chrystus przyniósł na świat najpiękniejszą filozofię życia, w której miłość jest najwyższą wartością, zrozumiałem, że Jemu warto poświęcić życie. Była to moja pierwsza miłość - mówił ks. Misztal. - Wkrótce przekonałem się, że ta moja miłość, choć osłabiona przez ludzkie słabości, została odwzajemniona, gdyż On obdarzył mnie powołaniem do kapłaństwa. Jubilat podkreślał, że kapłaństwo, dzięki decyzjom przełożonych, dało mu szansę zgłębiania miłości i nauki. - Moja jedyna uczelnia, jaką jest KUL, ukazała mi wszystko to, co najszlachetniejsze i zawarte w jej haśle: uprawianie nauki jest służbą Bogu i Ojczyźnie - mówił Ksiądz Profesor. - Z nauką zawarłem więc przyjaźń. Zajmując się m.in. prawem kanonizacyjnym, w licznych studiach i czytaniu ksiąg odkryłem drugie dno formalistyki: służyła ona przede wszystkim lepszemu dojściu do prawdy o świętości tych, których dotyczyła. Dzięki nauce poznałem barwy świętości, praktykowanej przez osoby różnych czasów i różnych stanów. W tej perspektywie różnorakiej, ale jednej świętości, pokochałem naukę, a ona pozostała mi wzajemna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tragedia w kopalni złota. Ponad sto ofiar. Misjonarz relacjonuje potworne warunki pracy

2026-08-22 18:38

[ TEMATY ]

tragedia

misjonarz

kopalnia złota

sto ofiar

relacjonuje

potworne

warunki pracy

Vatican Media

Ziemia osunęła się i pochłonęła sto ofiar w Republice Środkowoafrykańskiej

Ziemia osunęła się i pochłonęła sto ofiar w Republice Środkowoafrykańskiej

Osunięcie ziemi spowodowane ulewnymi deszczami w zachodniej części Republiki Środkowoafrykańskiej (RCA), na granicy z Kamerunem, spowodowało dramatyczną liczbę ofiar. O katastrofie opowiada Vatican News misjonarz o. Marcello Bartolomei.

Do tragedii doszło w prymitywnej, rzemieślniczej kopalni złota w środkowoafrykańskiej wiosce Zamboye przy granicy z Kamerunem. We wtorek 18 sierpnia lawina ziemi i błota spowodowana ulewnymi sezonowymi deszczami osunęła się ze zbocza i zasypała dziesiątki osób w kopalni. Kameruńskie media donoszą, że z błota wydobyto co najmniej 107 ciał, a akcję ratowniczą utrudniają nieustanne opady. Według niektórych relacji, po pierwszym osunięciu gruntu, gdy na miejsce przybyli ratownicy i okoliczni mieszkańcy, doszło do drugiego, które pociągnęło za sobą liczne, kolejne ofiary.
CZYTAJ DALEJ

„Na tej skale zbuduję mój Kościół”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

commons.wikimedia.org

Wyrocznia przenosi nas na dwór jerozolimski czasów Ezechiasza. Urząd, o który chodzi - „ten, który jest nad domem” (ašer al-habbajit) - odpowiadał majordomowi pałacu: człowiek ten czuwał nad dostępem do króla, nad sprawami dworu i państwa (por. 1 Krl 4,6; 18,3). Bezpośrednio wcześniej prorok wypowiedział przeciw piastującemu go Szebnie jedną z najostrzejszych inwektyw księgi: dostojnik kuł sobie okazały grobowiec w skale i obnosił się ze wspaniałymi rydwanami - urząd stał się sceną prywatnej chwały. Ta kariera zostaje przerwana: „strącę cię z twego urzędu”. Na miejsce Szebny zostaje powołany Eliakim, syn Chilkiasza. Opis inwestytury wylicza insygnia: tunika, pas, władza przekazana w ręce - a nade wszystko „klucz domu Dawidowego, położony na jego ramieniu”: „gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy”. Klucz noszony publicznie mówi o realnej i jawnej odpowiedzialności. Nowy zarządca ma być „ojcem dla mieszkańców Jeruzalem i dla domu Judy” - władza w zamyśle Boga osłania i porządkuje, nie eksploatuje. Obraz kołka wbitego w pewnym miejscu dopowiada resztę: na takim kołku dom wieszał naczynia i sprzęty - urząd istnieje po to, by inni mieli się na czym oprzeć. Dalszy ciąg wyroczni, już poza lekcjonarzem, zawiera przestrogę: i ten kołek kiedyś się obluzuje - żaden ludzki urząd nie jest absolutny. Trwałe okaże się dopiero to, co Apokalipsa powie o Chrystusie „mającym klucz Dawida” (Ap 3,7) - i to zestawienie tłumaczy, dlaczego liturgia kładzie dziś ten tekst przed Ewangelią o kluczach powierzonych Piotrowi.
CZYTAJ DALEJ

Zamość/ Syreny alarmowe zawyły przez pomyłkę podczas ćwiczeń

2026-08-23 10:02

pixabay.com

Alarm

Alarm

Zamiast testu cichego, został omyłkowo uruchomiony sygnał dźwiękowy. Był to trzyminutowy, jednostajny dźwięk, tj. odwołujący alarm – poinformował PAP w niedzielę rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, odnosząc się do uruchomienia syreny alarmowej nad ranem w Zamościu.

O sytuacji poinformował zamojski ratusz w niedzielę na portalu społecznościowym. Kilkuminowy sygnał alarmowy było słychać ok. godz. 7.00. „Syreny zostały uruchomione przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Był to element zaplanowanych ćwiczeń” – podano we wpisie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję