Reklama

Informatyk radzi

Menedżer zadań - Procesy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na zakładce „Procesy” oprócz wątków uruchomionych przez nasze programy znajdują się również procesy uruchomione przez system. Dla bezpieczeństwa systemu wielu z tych wpisów nie da się zakończyć, bo są one niezbędne do prawidłowego działania np. Windows XP. Zdarza się jednak, że niektóre z nich tylko niepotrzebnie zużywają zasoby naszego komputera. Zaleca się je wyłączać przy pomocy Menedżera zadań. Jeśli chcemy dostosować procesy uruchamiane w tle, trzeba najpierw zapoznać się z usługami systemu Windows. Procesy już uruchomione, możemy zakończyć klikając przycisk „Zakończ proces”. Zakończając jeden wątek, zamkniemy wszystkie okna do niego się odnoszące. Czyli np. zakończając proces IEXPLORE.EXE, zamkniemy wszystkie odsłony przeglądarki. Nie zalecam jednak w ten sposób kończenia pracy, ponieważ jest to krytyczne wyjście z programu, niepozwalające mu na zapisanie żadnych danych, nad którymi pracowaliśmy. W dolnej części zakładki „Procesy” znajduje się opcja „Pokaż procesy wszystkich użytkowników”. Pole to pozwala nam na szerszy przegląd usług uruchomionych na naszym komputerze. Warto zauważyć, że liczba procesów może być większa niż liczba wątków. Dlaczego? Ponieważ część procesów może być uruchomiona przez innego użytkownika komputera. Zaznaczając opcję „Pokaż procesy wszystkich użytkowników”, widzimy procesy uruchomione na komputerze przez wszystkich użytkowników. Na zakładce „Procesy” znajduje się lista procesów ustawiona w kolejności ich uruchamiania. Standardowo wyświetlana jest kolejno: nazwa wątku, użytkownik, który uruchomił usługę, procentowe użycie procesora przez usługę oraz ilość zajmowanej pamięci. Jeżeli klikniemy na górną belkę kolumny „Użycie pamięci”, możemy się zorientować, który proces zajmuje najwięcej RAM-u, a naciskając na „CPU”, jaki program najbardziej obciąża procesor. Nie musimy się ograniczać do standardowego widoku procesów. Klikając w menu kolejno „Widok” i „Wybierz kolumny”, możemy dodać wiele innych statystyk. W Menedżerze zadań możemy również zmienić priorytet wykonywania danej usługi, klikając prawym przyciskiem na dany proces i wybierając z menu podręcznego opcję „Ustaw priorytet”. Ja jednak nie radzę dokonywać tam jakichkolwiek zmian. Przykładowo, ustawienie wyższego priorytetu niż standardowy może spowodować komplikacje, gdyż prawdopodobna jest sytuacja, w której komputer nie będzie odpowiadał na żadne działania, zajmując się tylko i wyłącznie procesem, który wybraliśmy. Należy pamiętać, że wszystkie zmiany wprowadzone w Menedżerze zadań mają czas trwania tylko do końca bieżącej sesji.

witold.iwanczak@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmiany personalne w archidiecezji katowickiej od 1 marca br.

2026-02-13 11:25

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

archidiecezja katowicka

Archidiecezja katowicka

Ks. Edward Nalepa (ekonom archidiecezji katowickiej) został odwołany z urzędu proboszcza parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Jastrzębiu-Zdroju;
CZYTAJ DALEJ

Jak wygląda życie współczesnych ludzi?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 5, 17-37.

Niedziela, 15 lutego. Szósta Niedziela zwykła.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję