W Kościele anglikańskim na Wyspach wrze. Wszystko za sprawą forsowanego projektu wyświęcania na biskupów kobiet. Tradycjonaliści są zdecydowanie „przeciw”, tłumacząc, że to nie z powodu antyfeministycznego sentymentu, ale z motywów wierności tradycji. Sytuację w Kościele anglikańskim opisał obszernie „The Daily Telegraph”.
Decyzję o wyświęcaniu kobiet na biskupów promuje wśród anglikanów skrzydło liberalne. Na razie tradycjonalistom udało się przesunąć podjęcie ostatecznej decyzji na 2012 r. „Za” są dwie izby anglikańskiego synodu: biskupów i kapłanów. Tradycjonaliści mają z kolei przewagę w izbie świeckich. Nie są jednak jej pewni, a na dodatek czują się marginalizowani przez anglikańskich liberałów. Coraz częściej myślą o skorzystaniu z propozycji, jaką niedawno złożyła Stolica Apostolska.
Ostatnio wolę wstąpienia do Kościoła katolickiego wyraził biskup Fulham John Broadhurst. Postępowanie swoich anglikańskich kolegów nazwał złośliwym, a nawet faszystowskim, i zapowiedział, że jeśli tak będzie dalej, to spora część wspólnoty anglikańskiej przejdzie do pozostającego w łączności z Kościołem katolickim ordynariatu, w którym będą mogli zachować znaczne elementy anglikańskiej tradycji.
„Jesteśmy na nogach od drugiej w nocy czasu wenezuelskiego, aby śledzić rozwój wydarzeń. Towarzyszymy naszemu narodowi modlitwą” - powiedział włoskiej agencji katolickiej SIR przewodniczący Konferencji Episkopatu Wenezueli, arcybiskup Valencii, Jesús González de Zárate.
Komentując nocny atak Stanów Zjednoczonych na główne instytucje i obiekty wojskowe w Caracas, hierarcha zaznacza, iż wydarzenia są w pełnym toku i jest zbyt wcześnie, by można je było oceniać. Pragnie podkreślić „zaufanie do Boga i do wartości naszego narodu”.
Papież dedykuje sobotni koncert bożonarodzeniowy w Kaplicy Sykstyńskiej „dzieciom, które w wielu częściach świata przeżyły te Święta Bożego Narodzenia bez świateł, bez muzyki, bez nawet tego, co konieczne do zachowania ludzkiej godności, i bez pokoju”.
Podczas koncertu kolęd, który miał miejsce w sobotę 3 stycznia Papież podkreślił, że na całym świecie, w każdym języku i narodzie, Wydarzenie Betlejemskie jest celebrowane muzyką i pieśnią.
Społeczeństwa zachodnie, jeśli chcą przetrwać muszą pilnie zrozumieć prawdziwą naturę islamu - przestrzega w wywiadzie udzielonym Edwardowi Petnitnowi z National Catholic Register Sabatina James. Ta urodzona w Pakistanie w rodzinie muzułmańskiej autorka w ubiegłym roku opublikowała nową książkę The Price of Love: The Fate of a Woman — and a Warning to the West (Cena miłości: los kobiety — i ostrzeżenie dla Zachodu), w której szczegółowo opisuje swoje doświadczenia związane z przymusowym małżeństwem, a następnie przemocą i prześladowaniami za konwersję z islamu na katolicyzm.
Edward Pentin, National Catholic Register: Pani James, w przeszłości pisała Pani o swojej traumatycznej drodze od islamu do chrześcijaństwa, przymusowym małżeństwie i zderzeniu islamskiego prawa z zachodnimi normami kulturowymi. Co skłoniło Panią do napisania tej nowej książki?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.