- Spotykamy się raz w miesiącu. Myślę, że to wyszło z naszego pragnienia dalszej formacji, ponieważ w większości jesteśmy po skończonej formacji podstawowej. Chcemy dalej czerpać, ponieważ jeśli chcemy coś komuś dać, sami musimy zaczerpnąć. Okres bycia studentem właśnie temu sprzyja – mówi Weronika Bołbot.
Podczas spotkań wspólnota korzysta z materiałów do formacji permanentnej, udostępnianych przez Centrum Ruchu Światło-Życie. Październikowym tematem było przyjęcie Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela. Uczestnicy dzielili się tym, jak ta decyzja wpłynęła i wpływa na ich życie.
- Oaza studencka to miejsce, w którym każdy z nas się dobrze czuje. Możemy pobyć ze sobą, również podzielić się problemami, które w jakiś sposób są podobne, bo wszyscy jesteśmy studentami. A oprócz tego rozmawiamy o Panu Bogu, pochylamy się nad słowem Bożym i modlimy się wspólnie – dodaje Weronika.
Kolejne spotkanie odbędzie się 15 listopada o godz. 20.30.
Ruch Światło-Życie rozwija się od 50 lat i nie starzeje się, bo ciągle są młodzi, którzy chcą iść oazową drogą – powiedział ks. Jerzy Krawczyk.
Na zakończenie wakacyjnych rekolekcji oazowych ponad 200 osób zgromadziło się w Pliszczynie na dniu wspólnoty. Uczestnicy oaz w Lublinie, Dierzkowicach, Sawinie, Siostrzytowie i Polichnie wspólnie modlili się i dzielili radością wiary. Gośćmi spotkania byli m.in. prorektor ds. kształcenia KUL prof. Ewa Trzaskowska, minister edukacji i nauki prof. Przemysław Czarnek oraz bp Adam Bab. – W roku formacyjnym rekolekcje to wisienka na torcie – mówi ks. Jerzy Krawczyk, moderator Ruchu Światło-Życie archidiecezji lubelskiej. – To wielka radość, że ruch zapoczątkowany przez ks. Franciszka Blachnickiego rozwija się, a my obserwujemy coraz większe zainteresowanie tą drogą formacji wśród dzieci, młodzieży i dorosłych. W tym roku w wakacyjnych rekolekcjach organizowanych w dwóch terminach i kilku turnusach bierze udział niemal 500 młodych osób – podkreśla.
Pociąg osobowy relacji Białystok-Warszawa zderzył się w niedzielę rano w okolicach miejscowości Witowo (Podlaskie) z trzema żubrami stojącymi na torach. Jak podają służby, podróżującym pociągiem nic się nie stało, ale zwierzęta nie przeżyły.
Do zdarzenia pociągu Intercity „Żubr” ze zwierzętami doszło po godzinie 7 w niedzielę w okolicach miejscowości Witowo, położonej między Hajnówką a Czeremchą - poinformował PAP dyżurny stanowiska kierowania Podlaskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Białymstoku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.