Reklama

Aspekty

Ruch Światło-Życie

Jak budować wspólnotę?

11 listopada odbyło się spotkanie diakonii komunikowania społecznego Ruchu Światło-Życie.

[ TEMATY ]

oaza

Ruch Światło‑Życie

Lubuska Oaza

diakonia komunikowania społecznego

ks. Tomasz Dragańczuk

Spotkanie DKS odbyło się w formie online

Spotkanie DKS odbyło się w formie online

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Zastanawialiśmy się nad tym, co chcemy robić dalej, ale już nie w sensie technicznym, tylko w jaki sposób chcemy się formować – wyjaśnia moderator ks. Tomasz Dragańczuk. - Jako DKS poruszamy się w rzeczywistościach medialnych, czy to strona internetowa, czy media społecznościowe, ale przez to umyka na to, że jako członkowie Ruchu przede wszystkim powinniśmy siebie formować w tej diakonii. Bo każda diakonia w Ruchu ma formować konkretną grupę animatorów, którzy mają konkretną odpowiedzialność, konkretny charyzmat. Dlatego myślimy m.in. nad tym, jak budować wspólnotę, którą zaczynamy powoli tworzyć – bo nasz aktualny skład dopiero się kształtuje. Chcemy więc spotkać się na wspólnej Eucharystii i adoracji Najświętszego Sakramentu, ale też znaleźć czas na zwyczajną rozmowę i bycie ze sobą.

Obok tematów formacyjnych pojawiły się kwestie zadań stojących przed DKS. - Myślimy już teraz o przyszłościowych działaniach, jak choćby oazach wakacyjnych 2024 – o promowaniu ich, o grafikach, hasłach, czyli o tym wszystkich, co zacznie pojawiać się w przestrzeni internetowej już za 3-4 miesiące – mówi ks. Tomasz.

W trakcie spotkania omówiono też działanie profilu Lubuskiej Oazy na Instagramie, który zaczyna cieszyć się coraz większą popularnością.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2023-11-13 08:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak Izraelici

[ TEMATY ]

oaza

Ruch Światło‑Życie

Lubuska Oaza

Ochotnica Górna

archiwum oazy

Gotowi do wyjścia w góry

Gotowi do wyjścia w góry

Nasi diecezjanie przebywają w Ochotnicy Górnej, gdzie trwa Oaza Nowego Życia II stopnia.

Oazowicze spotykają tu Jezusa, który wyzwala – swój własny exodus przeżywają pochylając się nad historią wyjścia Izraelitów z Egiptu. – To, co Jezus dla nas zrobił, a co było zapowiedziane w Księdze Wyjścia, my dziś przeżywamy dzięki liturgii. Do takiego świadomego uczestnictwa w sakramentach przygotowywaliśmy uczestników m.in. prowadząc szkołę liturgiczną – podkreśla moderator, ks. Andrzej Pytlik.
CZYTAJ DALEJ

Święty od trudnych spraw

Nie ma tygodnia, żeby na Marianki, do Wieczernika, nie trafiło świadectwo cudu lub łaski za sprawą św. Stanisława Papczyńskiego

Ten list do sanktuarium św. Stanisława Papczyńskiego na Marianki w Górze Kalwarii nadszedł z jednej z okolicznych miejscowości. Autorem był kompozytor i zarazem organista w jednej z parafii. Załączył dwie pieśni ku czci św. Stanisława, jako wotum dziękczynne za uzdrowienie żony. Oto, gdy dowiedzieli się, że jeden z guzów wykrytych u żony jest złośliwy, od razu została skierowana na operację. „Rozpoczęły się modlitwy. Nasze rodziny, zaprzyjaźnieni ludzie i ja osobiście polecałem zdrowie żony nowemu świętemu, o. Papczyńskiemu. Nowemu, a przecież staremu, bo znam go od dzieciństwa, pochodzę z parafii mariańskiej” – napisał w świadectwie.
CZYTAJ DALEJ

Z Wojtyłami związałam część życia. 18 maja zawsze prowadzi mnie do Wadowic

2026-05-18 15:43

[ TEMATY ]

Karol Wojtyła

Edmund Wojtyła

Milena Kindziuk

Emilia Wojtyła

Domena publiczna

Rodzice Karola Wojtyły

Rodzice Karola Wojtyły

„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.

Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję