Reklama

Świecka twarz Kościoła

Są świetnie wykształceni, młodzi i gotowi do działania. Będą dbać o dobre imię Kościoła w mediach. Czy spikerzy z Catholic Voices Polska staną się nowym i odmłodzonym głosem Kościoła?

Niedziela Ogólnopolska 20/2012, str. 22-23

Artur Stelmasiak

Spikerzy z Catholic Voices Polska

Spikerzy z Catholic Voices Polska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chodzi o dyskusję w mediach elektronicznych. To one mają największy wpływ na postrzeganie świata przez Polaków - mówi Tomasz Sulewski, koordynator projektu Catholic Voices Polska. Nie chodzi im jednak o to, by ich spikerzy walczyli na słowa. - Jesteśmy przyzwyczajeni, że podczas dyskusji wybuchają płomienie. My zaś chcemy spokojnie tłumaczyć, by pokazać żar wiary młodych i szczęśliwych ludzi.

Oddolna inicjatywa

Reklama

W dyskursie publicznym często pokutuje opinia, że Kościół to jedynie duchowni. To na nich często spoczywa cały ciężar medialnego przekazu. Projekt Catholic Voices ma być zaprzeczeniem tej stereotypowej opinii. Kościół tylko w małym procencie stanowiony jest przez duchownych. Zdecydowana większość to świeccy. - Nie chcemy umniejszać roli księży, jednak próbujemy pokazać młodych, świetnie wykształconych ludzi, którzy dobrze czują się w Kościele i chcą tym doświadczeniem dzielić się z innymi - podkreśla Gabriel Olearnik, koordynator projektu.
Catholic Voices uzyskało wsparcie i akceptację Metropolity Warszawskiego. - To, co z mojej perspektywy jest niezwykle cenne, to fakt, że inicjatywę tę tworzą osoby świeckie - mówi kard. Kazimierz Nycz. - Warto podkreślić, że projekt powstał nie z inspiracji mojej czy jakichś księży, ale z potrzeby „oddolnej”. To doskonale pokazuje, że Kościół to nie duchowni, czy może - nie przede wszystkim duchowni, ale właśnie w głównej mierze świeccy.
Twórcy przedsięwzięcia nie odkrywają Ameryki, bo ona już dawno została odkryta. Catholic Voices doskonale sprawdza się np. w Wielkiej Brytanii i w Hiszpanii. - Dlatego też postanowiliśmy ten sprawdzony wzorzec sprowadzić do Polski - tłumaczy Gabriel Olearnik, który urodził się i wychował na Wyspach. W Wielkiej Brytanii zespół Catholic Voices powstał przed wizytą Benedykta XVI. Ponad 20 zwykłych ludzi w wieku 20-40 lat zostało profesjonalnie przygotowanych do udziału w debatach, komentarzach i wypowiedziach dla anglojęzycznych stacji telewizyjnych i radiowych. - Dzięki ich aktywności wizerunek katolików i katolicyzmu w brytyjskich mediach zaczął się pozytywnie zmieniać - przekonuje Olearnik. - W kraju takim jak Wielka Brytania, gdzie historia kontaktów katolików i innych wyznań nie zawsze była prosta, jest to zadanie wymagające.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Od ekonomii po homoseksualizm

Reklama

Choć początki polskiego projektu były skromne, to jednak szybko przerosły najśmielsze oczekiwania jego koordynatorów. Po kilku adnotacjach w prasie i Internecie o rekrutacji do Catholic Voices, odpowiedziało prawie 300 osób. Wstępnie wybrano 59 osób, które wypełniły kwestionariusze psychologiczne. Jedno z kluczowych pytań brzmiało: Czy masz jakikolwiek problem z nauczaniem Kościoła? Czy coś warto by zmienić? - To był najważniejszy punkt. Chcieliśmy wybrać takie osoby, które w pełni akceptują katolicką doktrynę - podkreśla Sulewski. Na początku grudnia 2011 r. wyłoniono spośród nich jedynie 17 osób. Podczas mozolnych ćwiczeń i szkoleń zrezygnowały kolejne. Projekt ukończyło 14 osób, które są gotowe do medialnych wystąpień oraz publicznych debat, w których będzie poruszana problematyka związana z Kościołem i jego nauczaniem.
Jednym z kryteriów zastosowanych przy doborze osób do Catholic Voices było sprofilowanie spikerów. Nie ma przecież ludzi, którzy znają się na wszystkim. Dlatego też wykształcenie i zainteresowania tych 14 osób predysponują ich do niektórych tematów. W ich gronie można znaleźć niemały wachlarz możliwości - dr filozofii, informatyk, ekonomista, prawnik, polonista, reżyser, psycholog, pedagog, inżynier budownictwa, biotechnolog oraz specjalistka od etyki seksualnej i naturalnych metod planowania rodziny. Wszyscy wzięli udział w warsztatach, podczas których nauczyli się, jak argumentować i bronić wiary katolickiej, a także w szkoleniach medialnych, gdzie dowiedzieli się, jak rozmawiać z dziennikarzami i zachowywać się w studiu telewizyjnym czy radiowym. Są gotowi debatować na takie tematy, jak relacja państwo - Kościół, etyka seksualna, homoseksualizm, kwestie bioetyczne czy nierozerwalność małżeństwa.

Świeży głos Kościoła

Zaletą Catholic Voices jest „świeżość” osób. - Wszyscy w jakimś stopniu przyzwyczailiśmy się do tego, że w mediach pojawiają się wciąż te same twarze. Poniekąd zaczynamy postrzegać Kościół i jego nauczanie przez pryzmat ich osobowości, a to błąd - uważa Sulewski. Takie odświeżenie będzie korzystne - zarówno z punktu widzenia samych dziennikarzy, jak i widzów. - Chcemy powiedzieć wszystkim redakcjom, że mamy grono osób oswojonych z kamerą i potrafiących przed nią występować, które będą prezentowały Kościół. Co więcej, są to osoby, które będą nie tylko mówiły o nauczaniu Kościoła, ale także dzieliły się swoim osobistym doświadczeniem wiary.
Projekt wystartował na przełomie kwietnia i maja 2012 r. Pierwsza konferencja prasowa stała się więc doskonałą okazją, by sprawdzić, jak działa ten nowy głos Kościoła. Zaczęliśmy więc pytać o najbardziej palące problemy w dyskusji publicznej. Jak postrzegają np. sprawę nieprzyznania TV Trwam koncesji na nadawanie cyfrowej telewizji naziemnej? - Nawet patrząc na tę sprawę z punktu widzenia zwykłego konsumenta mediów, dobrze byłoby mieć różnorodność. Natomiast ostatnie manifestacje i ilość zebranych podpisów świadczą, że jest w Polsce bardzo liczna grupa osób, które chcą tej telewizji. Nie widzę powodów, by w demokratycznym kraju administracja publiczna odmawiała rzeszom ludzi możliwości oglądania telewizji, której się domagają. Za TV Trwam przemawiają proste arytmetyczne argumenty - mówi dr Bogna Obidzińska, jedna z 14-osobowej grupy spikerów Catholic Voices.
Choć wszyscy oni dostrzegają potrzebę obrony Kościoła w mediach, to jednak nie kryją, że są optymistami. - Myślę, że obecnie kultura światowa i polska przeżywa kryzys. Jednak wyjdzie z niego wzmocniona, bo po kompromitacji XX-wiecznych pomysłów zwyciężą tradycyjne wartości - podkreśla Obidzińska.

Na własnej skórze

W gronie spikerów znalazła się również Kinga Sadłoń, absolwentka Wydziału Studiów nad Rodziną oraz studentka psychologii. Pytamy, jakie jest jej zdanie na temat klauzuli sumienia, której ostatnio zaczęli domagać się farmaceuci, bo nie chcą być zmuszani do sprzedawania środków antykoncepcyjnych lub wczesnoporonnych. - Sumienie jest integralną częścią człowieka, a wolność sumienia jest jednym z podstawowych praw osoby ludzkiej. Nie widzę powodu, dlaczego farmaceuci nadal mieliby być pozbawiani możliwości korzystania z sumienia - odpowiada Sadłoń.
Inna z uczestniczek Catholic Voices, Małgorzata Mąsiorska, pedagog i ekspert w dziedzinie naprotechnologii, zwraca uwagę, że w mediach w większości przypadków katolickie stanowisko prezentują duchowni. - W efekcie dochodzi do takich sytuacji, że w dyskusji o in vitro z jednej strony w studiu telewizyjnym siedzi ksiądz, a z drugiej młoda mama. Trudno się później dziwić, że stanowisko Kościoła w tej sprawie bywa niezrozumiałe. Inny byłby odbiór, gdyby naprzeciw siebie usiadły dwie kobiety - tłumaczy.
Z każdą z tych osób można by było przeprowadzić wywiady na temat wiary oraz ich zaangażowania w Kościele. Są zaprzeczeniem tego, co widzimy najczęściej w głównym przekazie medialnym, który uwielbia pokazywać katolików w stereotypowy sposób, jako oszalałych dewotów, najlepiej bijących różańcami po głowach. - To jest nieprawdziwy obraz Kościoła - przekonuje Damian Żurawski, reżyser, aktor, podróżnik, a także jeden z katolickich spikerów. - O tym, że niełatwo jest bronić swojej wiary, przekonałem się już wielokrotnie na własnej skórze. Gdy pracowałem w jednym z poznańskich teatrów, dostawałam regularnie za wszystkie „grzechy” Kościoła. Niemal codziennie miałem „minikonferencję prasową”, podczas której musiałem bronić swoich przekonań. Środowisko artystyczne jest bardzo trudne. Byłem cały czas pod obstrzałem swoich kolegów z pracy - wspomina Żurawski. O tym młodym artyście zrobiło się głośno, gdy wspólnie z przyjacielem odbył rowerową pielgrzymkę z Rzymu do Pekinu.
Czy jest jakiś sposób, by powstrzymać tę falę krytyki, z którą musi zmagać się Kościół i wartości katolickie? - Samą gadką nikogo nie przekonamy. Za tym musi iść przykład i chrześcijańskie świadectwo - podkreśla Żurawski. Jego zdaniem, trzeba pokazywać światu, że życie według Ewangelii daje nam szczęście.
Pytanie, czy media nadal będą powielać utarte schematy i stereotypy o polskich katolikach, czy otworzą się na nowe środowisko i pokażą nową twarz Kościoła? - My jesteśmy otwarci na współpracę przez 24 godziny na dobę. Reszta zależy od redakcji - zgodnie mówią spikerzy Catholic Voices Polska.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Życie – niedokończony projekt” - w Myczkowicach zakończył się obóz FDNT dla maturzystów

Przyjechali z różnych stron Polski, z różnymi doświadczeniami i oczekiwaniami. Dla części był to pierwszy fundacyjny wyjazd. Dla innych - powrót do miejsca, które już wcześniej stało się ważną częścią ich historii. Od 3 do 11 września ponad 200 stypendystów-maturzystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” przebywało w Myczkowcach na obozie pod hasłem „Życie - niedokończony projekt”. Był to czas modlitwy, formacji, górskich wędrówek, rozmów, zabawy i budowania relacji. Przede wszystkim jednak - jak zaznaczają organizatorzy - czas odkrywania siebie, Boga i drugiego człowieka.

Myczkowce przywitały stypendystów spokojem Bieszczad i przestrzenią, w której można było choć na chwilę zatrzymać się w codziennym pędzie. Obóz maturzystów jest szczególnym momentem przejścia - młodzi ludzie kończą jeden etap i rozpoczynają kolejny, a wspólnota pomaga im spojrzeć na przyszłość nie tylko przez pryzmat planów, ale również powołania, wiary i odpowiedzialności.
CZYTAJ DALEJ

Bp Ignacy Dec z wizytą we Lwowie

2026-09-12 10:01

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Lwów

abp Mieczysław Mokrzycki

Ks. Andrzej Adamiak

Bp senior Ignacy Dec (z prawej) podczas zwiedzania Lwowa.

Bp senior Ignacy Dec (z prawej) podczas zwiedzania Lwowa.

Bp senior Ignacy Dec przebywa z kilkudniową wizytą w archidiecezji lwowskiej. W programie znalazły się spotkania, modlitwa w miejscach związanych ze świętymi oraz udział w uroczystościach ku czci bł. Jakuba Strzemię.

Podróż rozpoczęła się w czwartek, 10 września, od przyjazdu do Lubaczowa. Po dotarciu do Lwowa bp Ignacy Dec zwiedził miasto i nawiedził miejsca związane z historią Kościoła łacińskiego na tych ziemiach. Modlił się m.in. przy relikwiach św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego oraz przy grobie sługi Bożej Matki Marii od Krzyża Morawskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Odwiedził także siostry zakonne oraz rektoralny kościół św. Benedykta.
CZYTAJ DALEJ

Papież udaje się do Francji. Co mówił jego poprzednik 18 lat temu w Paryżu?

2026-09-12 11:33

[ TEMATY ]

Francja

Paryż

wizyta

papież Benedykt XVI

Vatican Media

W Pałacu Elizejskim Benedykt XVI mówił m.in. o znaczeniu dobrze pojętej laickości

W Pałacu Elizejskim Benedykt XVI mówił m.in. o znaczeniu dobrze pojętej laickości

Za niespełna dwa tygodnie Leon XIV rozpocznie podróż do Francji. Poprzednia papieska wizyta nad Sekwaną miała miejsce dokładnie 18 lat temu, gdy z okazji 150-lecia objawień w Lourdes kraj odwiedził Benedykt XVI. Choć młodzi ludzie, którzy dziś czekają na Papieża nie mogą jej pamiętać, to zapoznanie się z nią może być dobrym wprowadzeniem w słuchanie słów Ojca Świętego. Bowiem jego poprzednik połączył szacunek do francuskiego dziedzictwa z doskonale sobie znanym nauczaniem św. Augustyna.

Gdy 12 września 2008 r. Benedykt XVI wyruszał z czterodniową wizytą do Paryża, media rozpisywały się o tym, że nad Sekwanę przybywa „papież – frankofil”. Z jednej bowiem strony od dziesięcioleci znane było jego zamiłowanie do francuskiej kultury i dzieł naukowych, z którymi zapoznawał się w oryginale, biegle posługując się językiem francuskim. Z drugiej zaś także i Francja nie szczędziła mu gestów sympatii, m.in. w 1992 r., gdy został włączony do prestiżowego grona Akademii Nauk Moralnych i Politycznych, czy w 1998 r., gdy w Ambasadzie Francji przy Stolicy Apostolskiej nadano mu tytuł Komandora Legii Honorowej. Przyjmując go przyszły papież wygłosił słynne przemówienie, w którym mówił, że od młodości „był zagorzałym wielbicielem łagodnej Francji” i wymieniał francuskich pisarzy, których lektura towarzyszyła mu od najmłodszych lat, jako antidotum na powojenną atmosferę w ojczyźnie. A także w 1999 r. gdy był jedynym teologiem katolickim w gronie 18 wybitnych intelektualistów, zaproszonych na paryską Sorbonę na konferencję poświęconą przyszłości świata, wchodzącego w 3. tysiąclecie i gdzie wygłosił odważny wykład o kryzysie chrześcijaństwa na Starym Kontynencie. Nie bez znaczenia był też fakt, że to właśnie on przewodniczył w 2004 r. uroczystościom 60. rocznicy lądowania aliantów w Normandii – notabene, wśród których był też tato obecnego Papieża.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję