Reklama

W labiryntach skał

Zdobyć Śnieżkę, zajrzeć w czeluść Śnieżnych Kotłów, zobaczyć skalne Pielgrzymy, zwiedzić labirynty Szczelińca i Błędnych Skał. Bezcenne. Dwa parki narodowe leżące w Sudetach są do siebie podobne, ale także bardzo różne. W obu koniecznie trzeba zatrzymać się na dłużej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Większość z kilkunastu pasm Sudetów składa się z masywnych grzbietów o spłaszczonych kopulastych szczytach i stromych zboczach, poprzecinanych głęboko dolinami rzek i strumieni. Zaliczane są do gór niskich, ale panuje w nich typowo górski i wysokogórski klimat.
Słyną z licznych atrakcji turystycznych. Warto tu przyjechać dla malowniczych widoków, zabytkowych miasteczek, starych zamków, kościołów oraz coraz lepiej wyglądających kurortów. Każdy w tej okolicy znajdzie coś dla siebie. Nietrudno o nie w obrębie lub w otoczeniu obydwu sudeckich parków - Karkonoskiego Parku Narodowego i Parku Narodowego Gór Stołowych, podobnych do siebie, ale także bardzo różnych.
Mają podobną powierzchnię, długość szlaków turystycznych, gatunki zwierząt, dość surowy klimat. Podobieństw jest więcej, ale są też zasadnicze różnice. Także ta, że w Góry Stołowe przyjeżdża wielokrotnie mniej turystów niż w Karkonosze. A jak już przyjadą, okupują tylko kilka miejsc; w Karkonoszach są bardziej wszędobylscy.

Z tarasów na Szczelińcu

Reklama

Wystarczy wyjechać kilkadziesiąt kilometrów za Wrocław, by znaleźć się w zagłębiu wypoczynkowym i uzdrowiskowym. Do Polanicy, Kudowy, Dusznik nie jeździ się, jak kiedyś, przede wszystkim w celach zdrowotnych (bywalcem był tu niegdyś m.in. Feliks Mendelssohn-Bartholdy, który natchniony pięknem okolicy stworzył uwerturę do „Snu nocy letniej”, ze słynnym „Marszem weselnym”; leczył się tu Fryderyk Chopin, twórca „Marszu żałobnego”).
To także świetne miejsca wypadowe w Góry Stołowe, prawdziwą perłę „worka” kłodzkiego. Park urzeka bajkowym krajobrazem. Baszty z piaskowca, urwiska, skalne grzyby, labirynty, szczeliny. Urodę okolicy podnoszą potężne lasy, a także łąki ozdobione pojedynczymi skałkami.
Szczeliniec Wielki, najwyższa tutejsza góra (919 m), jest jedną z największych atrakcji turystycznych Parku Narodowego, ale i Sudetów. Szczeliniec Wielki razem z Małym wznosi się 150 m nad miejscowością Karłów, tworząc szeroki, płaski masyw z licznymi wąskimi szczelinami i głębokimi wąwozami. Widok od strony Karłowa zapiera dech w piersiach. Podobnie jak krajobraz oglądany z tarasów widokowych na Szczelińcu.
Ze względu na piaskowcową powierzchnię szczytu, która jest zwietrzała i popękana, tworzy różnorodne formy skalne przypominające zwierzęta (Wielbłąd, Mamut, Słoń). Można zobaczyć tu również głębokie wąwozy i korytarze, m.in. Piekiełko. Na skałach Szczelińca można dostrzec resztki dawnych tablic pamiątkowych, m.in. świadectwo pobytu Johanna Wolfanga von Goethego.
Na skraju rozległego Skalnika (945 m) znajduje się chyba najbardziej niezwykły w Polsce labirynt o powierzchni ponad 20 ha. Wśród skalnych grzybów i wielkich bloków pokrytych karłowatymi świerczkami, jagodziskami i porostami. Główne atrakcje Gór Stołowych w czasie wakacji są oblegane przez turystów. Miłośnicy górskiego spokoju powinni to miejsce omijać z daleka, szczególnie w środku dnia. Zresztą poranki i wieczory są tam rewelacyjne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Spotkania o poranku

Karkonoski Park Narodowy i jego okolice imponują nagromadzeniem atrakcji. Nic dziwnego, że szczególnie latem niełatwo tu o prawdziwy spokój, a nagromadzenie turystów na jednym kilometrze szlaku jest tu największe w kraju.
- Mamy tu co oglądać, choć nie wszystko godne uwagi, ze względów ochronnych, jest udostępnione turystom - mówi Michał Makowski z dyrekcji Karkonoskiego Parku Narodowego. - W Karkonoszach przez setki lat ścierały się wpływy północne i alpejskie. Botanicy wiedzą, że w kotłach polodowcowych, szczególnie w Małym Kotle Śnieżnym, wytworzyły się swoiste warunki glebowe i rośliny tworzą rzeczywiście unikatowe zbiorowiska. Tego jednak się nie zobaczy, bo jest to daleko od szlaku.
Można natomiast - zachęca Michał Makowski - podziwiać gołym okiem tzw. zrównanie wierzchowinowe. Wielkie, unikatowe w Polsce płaskowyże, położone wysoko i porośnięte kosodrzewiną.
- Karkonosze nazywane są czasem wyspą tundry w środku Europy. Nic dziwnego: mamy parę gatunków roślin - można obserwować je także ze szlaków - charakterystycznych dla obszarów polarnych i dla nas. Mamy wierzbę lapońską, która nigdzie więcej, poza Skandynawią i Karkonoszami, nie występuje - zaznacza Makowski. Ciekawy jest świat zwierzęcy, szczególnie ptaki. Łatwo spotkać jelenia, ale także zobaczyć cietrzewia i wędrownego podróżniczka z rodziny muchołówek. Warunek: trzeba wyjść skoro świt.

Na najwyższym szczycie

Przyjeżdżając w Karkonosze, znajdziemy się w rzeczywiście ciekawym świecie roślin i zwierząt, ale także w otoczeniu skał o fantazyjnych kształtach, gołoborzy, wodospadów, polodowcowych kotłów i stawów.
Turyści cenią je za harmonijne połączenie cech wysokich gór z charakterystyczną dla Sudetów dostępnością. Dość strome zbocza i szerokie, bezleśne grzbiety, z których roztaczają się rozległe widoki, zachęcają do dłuższych wędrówek. Najdogodniejszymi miejscowościami wypadowymi w te góry są Karpacz i Szklarska Poręba.
Koniecznie trzeba zdobyć Śnieżkę, pamiętając, że to z najwyższego szczytu Sudetów (1603 m) roztaczają się najpiękniejsze widoki, najbardziej niesamowite o wschodzie i zachodzie słońca. Schodząc ze Śnieżki do Karpacza, nie można nie zwrócić uwagi na kocioł Łomniczki. Podcinający zbocza góry kocioł polodowcowy jest największy w Karkonoszach. Spływający nim potok tworzy malowniczy 300-metrowy ciąg niewielkich kaskad - tzw. wodospad Łomniczki.
Koniecznie trzeba zajrzeć do Śnieżnych Kotłów, pamiętając, że powstały ok. 20 tys. lat temu, gdy kończyła się epoka lodowcowa. Jęzory lodu ze Śnieżnych Kotłów miały 2 km długości, a przypominają o nich wały moren, stożki nasypowe i niewielkie stawki. U stóp prawie 200-metrowych urwisk płaty śniegu zalegają jeszcze w sierpniu. To najpewniej najpiękniejsze miejsce w parku.

* * *

Świat sóweczek i puchaczy

Mówi Przemysław Zwaduch wicedyrektor Parku Narodowego Gór Stołowych

Turyści interesują się głównie wspaniałymi formami skalnymi. Skalne Grzyby, Szczeliniec, Błędne Skały to najbardziej atrakcyjne i najbardziej przyciągające miejsca w naszym parku. Na te okolice przypada 80 proc. ruchu turystycznego. Jednak naszym oczkiem w głowie jest także 300 ha łąk z rzadkimi gatunkami roślin, storczykami, pełnikami europejskimi itp. Łąki też są atrakcyjne, szczególnie w częściach odsłoniętych, z rozległymi widokami. Unikatowa jest tzw. Sawanna Łężycka niedaleko Lisiej Przełęczy. W plejstocenie, wskutek ochłodzenia klimatu, powstały rumowiska skalne i torfowiska. Dziś łąka z pojedynczymi grupkami skałek porośniętych jarzębiną, klonami przypominają sawannę. Ciekawy jest świat zwierzęcy. Szczególnie dumni jesteśmy z ptaków. Mamy największe nagromadzenie w Polsce najmniejszej sowy - sóweczki - i sporo gniazd największej - puchacza. Park jest jednym z niewielu, gdzie można się wspinać. Nie wszędzie da się to robić, poza tym wspinaczka jest specyficzna, bo po skałach piaskowcowych. Obowiązuje specjalny kodeks takiej wspinaczki, np. nie wolno używać magnezji. Wiele skał trzeba omijać, bo znajdują się tam gniazda pustułek i puchaczy.

(W. D.)

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: Zaprezentowano film o Alicji Lenczewskiej "Mistyczka"

2026-09-03 07:22

[ TEMATY ]

Mistyczka

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

W Warszawie zaprezentowano pierwszy film fabularny o Alicji Lenczewskiej - nauczycielce, podróżniczce i miłośniczce literatury. „Mistyczka” to film o kobiecie prowadzącej pozornie zwyczajne życie, która w zaciszu swojego mieszkania w szczecińskim bloku przez lata prowadzić miała rozmowy z Jezusem.

Premiera filmu „Mistyczka” w reżyserii Jana Sobierajskiego odbyła się w środę w Warszawie. Film opowiada historię Alicji Lenczewskiej - zmarłej w 2012 r. nauczycielki ze Szczecina, której przez wiele lat miał objawiać się Jezus. Swoje rozmowy z Chrystusem Alicja opisała w dziennikach „Świadectwo” i „Słowo Pouczenia”.
CZYTAJ DALEJ

Kolumbia: sąd nakazał prezydentowi wystosowanie publicznych przeprosin za słowa „Niech żyje Chrystus Król!”

2026-08-31 07:12

[ TEMATY ]

Kolumbia

PAP/EPA/Mario Baos

Abelardo de la Espriella

Abelardo de la Espriella

Kolumbijski sąd nakazał prezydentowi Abelardo de la Esprielli wystosowanie przeprosin za religijną symbolikę obecną podczas inauguracji jego rządów. Zdaniem sądu, przywódca miał naruszyć zasadę neutralności religijnej państwa.

Niedawno wybrany prezydent Kolumbii, Abelardo de la Espriella, otwarcie deklaruje się jako katolik. Dlatego też w czasie inauguracji jego rządów 7 sierpnia pojawiła się symbolika religijna, w tym wizerunek Matki Bożej Fatimskiej. W programie uroczystości była też międzywyznaniowa modlitwa z udziałem trzech duchownych – księdza katolickiego, protestanckiego pastora i żydowskiego rabina.
CZYTAJ DALEJ

Polska żywność jest naszą marką. Ogólnopolskie Święto Dziękczynienia za plony na Jasnej Górze

2026-09-05 15:50

[ TEMATY ]

dożynki

Karol Porwich/Niedziela

Pod hasłem: „Do Maryi pierwszej nauczycielki” dziś na Jasnej Górze rozpocznie się Ogólnopolskie Święto Dziękczynienia za Plony. Pielgrzymkę Rolników zainauguruje sobotnia wieczorna Msza św. o godz. 19.00 w Bazylice. Eucharystii przewodniczyć będzie delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Rolników i Pszczelarzy biskup Leszek Leszkiewicz. Biskup podkreślił, że to doroczne spotkanie, to bardzo ważne wydarzenie, wyrażające wdzięczność Panu Bogu za plony.

- To tradycja, że na Jasnej Górze zbiera się cała Polska, ten świat rolniczy, wszyscy ci, którzy związani są z życiem na wioskach, którzy uprawiają pole, ale także ci, którzy wspierają modlitwami rolników. I myślę, że czymś ogromnie ważnym jest, żeby tutaj przy obrazie Matki Bożej powiedzieć Panu Bogu dziękujemy za plony, dziękujemy za to, że mamy chleb, że nie jesteśmy głodni. Dziękujemy za to, że na polskich stołach nie brakuje nam jedzenia - powiedział bp Leszkiewicz i zwrócił uwagę, że każdego roku przy okazji dożynek stara się przypominać o tym, by nie marnować żywności i chleba.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję