Bardzo mnie bolą dające się zauważyć podziały w naszym społeczeństwie: kiedy jeden jest z lewicy, a drugi z prawicy, to muszą się nienawidzić. Jak to się ma do naszej wiary w Boga? Jak to się ma do naszej miłości nieprzyjaciół, do której zachęca nas Chrystus? Żeby tylko chodziło o to, że ja „przeciwnika” nie lubię. Ale, gdy się słucha kłótni „wrogich sobie” osób, to nie ma się co dziwić tym, którzy nie chcą chodzić do kościoła.
Tylko miłość buduje! Nienawiść naprawdę nas rujnuje. Wszystkich po kolei. A potem chorujemy, wydajemy coraz więcej pieniędzy na leki. Ktoś mówi: „Ja kocham Jana Pawła II, ale nienawidzę Radia Maryja”. To znaczy, że ten ktoś nie wie, ile razy Radio Maryja było w Rzymie i Ojciec Święty Jan Paweł II błogosławił je i Telewizję Trwam, i Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka.
Gdzieś przeczytałam: „Człowiek inteligentny czyta prasę i z lewicy, i z prawicy - wtedy może wyciągnąć obiektywne wnioski. Człowiek mądry ogląda audycje zarówno świeckie, jak i katolickie, wtedy kształtuje poprawniej swoje poglądy i przekonania”.
Czytelniczka z Dolnośląskiego
Masonerię, jak każdą tajną organizację, otacza aureola misterium. Wokół niej krąży wiele legend i trudno zdobyć wiarygodne informacje na jej temat. Dlatego cenny jest każdy głos, który pochodzi z tego zamkniętego dla niewtajemniczonych świata. Takim głosem jest książka-świadectwo francuskiego lekarza Maurice’a Cailleta - kiedyś agnostyka, przez 15 lat masona, przez 2 lata stojącego na czele jednej z masońskich lóż - który w czasie pobytu w Lourdes w 1984 r. nawrócił się na katolicyzm i wystąpił z masonerii („mason w śnie”). Poprosiłem go o rozmowę na temat jego doświadczeń w Wielkim Wschodzie Francji.
Włodzimierz Rędzioch: - Jak to się stało, że w wieku 36 lat postanowił Pan wstąpić do masonerii?
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Po Eucharystii każdy chory mógł otrzymać sakrament namaszczenia chorych.
– Myli się ten, kto uważa, że chorzy i niepełnosprawni są wyłącznie adresatami troski Kościoła. Oni wszyscy są równocześnie aktywnymi świadkami Ewangelii. Są nauczycielami cierpliwości, zaufania i nadziei – mówi abp Józef Kupny.
Z okazji 34. Światowego Dnia Chorego Eucharystii we wrocławskiej katedrze w intencji chorych, ich rodzin i opiekunów przewodniczył abp Józef Kupny. Wspólnie modlili się m.in. podopieczni z ośrodków Caritas Archidiecezji Wrocławskiej z Dobroszyc, Henrykowa i Malczyc, Siostry Józefitki z małymi pacjentami ZOL w Wierzbicach i członkowie Duszpasterstwa Osób Niesłyszących i Niewidomych Archidiecezji Wrocławskiej. Specjalnie dla nich Msza była także "migana", a po Eucharystii każdy chory mógł otrzymać sakrament namaszczenia chorych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.