Przewodniczył mu bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek. Spotkanie w dniach 27-29 września było okazją do podsumowania tegorocznych i zaplanowania przyszłorocznych pieszych pielgrzymek do Częstochowy. – Próbujemy podzielić się swoim doświadczeniem, tym, co było, pomyśleć o tym, co będzie. W tym roku pielgrzymki udało się zorganizować w sposób jak najbardziej bezpieczny, pewny, pobożny. Tegoroczna atmosfera była wyjątkowo głęboka, w poczuciu wdzięczności, że można iść i doświadczyć również gościnności. Z zachowaniem wszystkich obostrzeń udało się uzyskać liczne kwatery, również w domach prywatnych. Myślę, że to dobry znak na przyszłość, że pielgrzymowanie dalej będzie się rozwijało, zwłaszcza na Jasną Górę – powiedział bp Zadarko.
Spotkanie po raz pierwszy miało miejsce w naszej diecezji. Do Kęszycy Leśnej przybyło 35 księży z 27 diecezji. – To spotkanie jest potrzebne każdemu z nas, odpowiedzialnym za pielgrzymowanie. Jak pielgrzymka, to przede wszystkim wspólnota. To radość bycia razem, ale także umocnienie się wspólną modlitwą i dzielenie się doświadczeniami: problemami, radościami, troskami z organizacji i przebiegu pielgrzymek – powiedział ks. Wojciech Orzechowski, kierownik pielgrzymki archidiecezji gnieźnieńskiej na Jasną Górę.
28 września kapłani nawiedzili diecezjalne sanktuarium w Rokitnie, gdzie Mszy św. w ich intencji przewodniczył pasterz diecezji. – Dziś naszym zadaniem, jako Kościoła, jest poszukiwanie możliwości, aby zaprosić do wyruszenia w pielgrzymkę swojego serca, swoich możliwości tych, którzy ciągle pozostają w zamknięciu obaw i niepewności – mówił bp Lityński. – Czas pandemii uzmysłowił nam bardzo tę prawdę. Zapraszajmy więc cały czas na różne sposoby innych ludzi: „Pójdźmy zjednać przychylność Pana i szukać Pana Zastępów!”, aby mogli powiedzieć za dzisiejszym czytaniem: Ja także idę – zachęcał bp Lityński.
W sierpniu ze wszystkich zakątków kraju ruszą na Jasną Górę pątnicy. Najstarsza piesza pielgrzymka warszawska, zwana „paulińską”, zorganizowana została po raz pierwszy w roku 1711 jako wotum wdzięczności mieszkańców stolicy za ocalenie od zarazy. Od tamtego czasu wychodzi rok rocznie. Nieprzerwanie – mimo burzliwych polskich dziejów.
Tak się złożyło, że kiedy 6 sierpnia 2011 r. weszłam pierwszy raz w swym życiu na pątniczy szlak z Warszawy do Częstochowy, wzięłam udział w pielgrzymce jubileuszowej. Obchodziliśmy jej 300-lecie. Tamto doświadczenie drogi wraz z jej kulminacją po dziewięciu dniach – w sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej było dla mnie wielkim przeżyciem. Niektóre chwile, szczególnie te wzniosłe, wpisały się głęboko w moją pamięć: odczuwam je do dziś niemal namacalnie. Nie wiem, dlaczego w następnych latach – przez całą dekadę – nie podjęłam ponownie trudu pielgrzymki. Ale kiedy wiosną 2021 moja przyjaciółka Ania, z którą pielgrzymowałam 10 lat wcześniej, zaproponowała, byśmy znowu poszły razem, ku swemu zaskoczeniu od razu zareagowałam z niepojętym dla mnie samej wewnętrznym entuzjazmem. Skąd ta natychmiastowa, niemal bezwarunkowa zgoda? Było to dla mnie tym bardziej dziwne, że trwała jeszcze w najlepsze covidowa pandemia, która hamowała we mnie skutecznie gotowość wyjścia do świata. Od przeszło roku tkwiłam w letargu wynikającym z izolacji i lęku przed zakażeniem siebie i bliskich. Był to czas wycofania, zamykania się w twierdzy własnego domu. Smutny okres skąpych kontaktów towarzyskich, stronienia od zgromadzeń i większych skupisk ludzi. Ale był to też dla mnie czas żarliwego szukania ratunku w modlitwie. Przede wszystkim modlitwie różańcowej. Pewnie to ona była źródłem przemiany serca zalęknionego w serce pełne zawierzenia. To ona tak nastroiła moją duszę, że kiedy padła propozycja, bez wahania odpowiedziałam: „tak!”.
Dom, który od lat daje schronienie, miłość i bezpieczeństwo najmniejszym oraz najbardziej bezbronnym, dziś sam potrzebuje ratunku. Siostry Służebniczki Starowiejskie z Częstochowy zwróciły się z dramatycznym apelem o pomoc w remoncie dachu, który po prostu zaczął przeciekać.
Większość częstochowian doskonale zna ten adres i dzieła, które tam powstają. Przy ul. Kazimierza 1 w Częstochowie bije serce ogromnego dobra. To właśnie tutaj Siostry Służebniczki NMP Niepokalanie Poczętej (starowiejskie) prowadzą Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny „Dom Życia” im. Leonii Marii Jabłoneckiej, a w budynku znajduje się także częstochowskie Okno Życia. To miejsce, w którym ratuje się noworodki i niemowlęta porzucone lub z różnych przyczyn pozbawione opieki rodzicielskiej, otaczając je profesjonalną i pełną miłości opieką do czasu uregulowania ich sytuacji prawnej.
10 lat od Wydarzenia eucharystycznego o znamionach cudu
2026-07-05 06:11
ks. Waldemar Wesołowski
ks. Waldemar Wesołowski
10 lat temu w legnickim sanktuarium św. Jacka miała miejsce uroczystość, która zmieniła oblicze tego miejsca, ale i całej diecezji.
W małej cząstce konsekrowanej hostii, która w przedziwny sposób przemieniła się we fragment mięśnia sercowego w stanie agonii, Bóg przemówił w szczególny sposób, przypominając nam, czym jest Eucharystia i dlaczego Jezus oddał za nas swoje życie na krzyżu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.