Reklama

Niedziela Częstochowska

Kawałek nieba na ziemi

Parafię postrzegam jako rzeczywistość, dzięki której Jezus zbawiający, ze swoim miłosierdziem i miłością jest bliżej ludzi – wyjaśnia ks. Mariusz Foltyński.

Niedziela częstochowska 38/2023, str. IV

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Karol Porwich/Niedziela

Staropolska gościnność

Staropolska gościnność

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W roku jubileuszowym mieliśmy wiele inicjatyw, które miały nas przygotować do jego duchowego przeżycia. Ale też podkreślały fakt, że jubileusz trwa przez cały rok, bo przez cały rok otwieramy się na łaski Pana Boga – tłumaczy istotę przygotowań do jubileuszu 100-lecia parafii Najświętszej Maryi Panny Anielskiej w Kalei jej proboszcz – ks. Mariusz Foltyński. Kapłan zwraca uwagę na istotę chrześcijańskiej wiary, która jest relacją z żywym i kochającym Bogiem. – Wiara przejawia się bowiem w życiu sakramentalnym, a uczestnicząc w Eucharystii, wchodzi się w głębszą duchową zażyłość z Bogiem i z innymi ludźmi – podkreśla duszpasterz i stwierdza, że ta rzeczywistość jest skarbem, który nadaje smak i sens ludzkiemu życiu. – I teraz chodzi o to, abyśmy tym skarbem podzielili się z innymi – postuluje w rozmowie z Niedzielą.

Niewątpliwie parafia w Kalei jest skarbem dla wiernych. Dali temu wyraz, organizując uroczystości jubileuszowe, bawiąc się na parafialnym pikniku, a przede wszystkim uczestnicząc w dziękczynnej Mszy św.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W rękach Anielskiej Królowej

Reklama

– Parafia to codzienna możliwość modlitwy w kościele, wyproszenia łask, to bliskość z Panem Bogiem. Przy stuletniej parafii czuję się jeszcze młodo – śmieje się Halina Guła, której mąż Jerzy bardzo mocno udziela się na rzecz wspólnoty. – W parafii przyjęłam wszystkie sakramenty. Jestem dumna z siebie, bo kiedy miałam siedem lat i było poświęcenie naszego kościoła, to postawiono mnie na krześle i witałam bp. Stefana Barełę. Ówczesny proboszcz ks. Wojciech Galon poprosił moją mamę, bym powiedziała na powitanie wierszyk – wspomina 67-letnia Maria Tałajczyk, która po chwili recytuje cały wiersz, zaczynający się słowami: „Szósta godzina rano, słoneczko wschodzi/Najświętsza Maryja Panna Syneczka za rączkę wodzi...”.

– Ktoś kiedyś powiedział, że kościół czy parafia to jest kawałek nieba na ziemi. I tutaj mamy ten swój kawałek nieba na ziemi, o który jako wspólnota dbamy i się troszczymy – zaznacza wikariusz parafii ks. Remigiusz Lech.

Pomocnice w habitach

Na uroczystość 100-lecia parafii przybyła pracująca przez wiele lat w Kalei augustianka s. Ancilla Augustyn.

– Musiałam tu być i jestem za to wdzięczna Bogu oraz ludziom, którzy mnie tu serdecznie przyjmują i o mnie pamiętają – cieszy się s. Ancilla. – Jesteśmy rzeczywiście miło przyjmowane przez parafian, którzy chętnie nam pomagają i dzielą się z nami tym, co mają. Za wszystko dobro dziękujemy – potwierdza słowa przedmówczyni s. Immaculata, przełożona Domu Matki Bożej Królowej Polski w Kalei. I dodaje: – W parafii najbardziej mi się podoba to, że nasi księża dużo się modlą.

Ksiądz Foltyński oponuje, kiedy sugerujemy, że siostry augustianki są pomocnicami w parafii. – Nie, my z siostrami tworzymy zespół duszpasterski, który wspólnie dba o otoczenie kościoła i razem wychodzi do ludzi – podkreśla stanowczo.

Świeckie podpory parafii

Reklama

– Funkcja sołtysa na wsi jest ważna, bo ma wpływ na integrację społeczności, np. przy organizacji 100-lecia parafii. Wydarzenia związane z tradycją są ważne. Przeszłość stanowi bowiem nasze wspólne dobro i wszyscy powinniśmy pielęgnować nasze tradycje – zaznacza Ilona Grzelińska, sołtys Nowej Gorzelni. – Dbajmy o tradycję, bo ona czyni nas Polakami – potakuje nauczycielka Magdalena Miciak. – Mam dwoje dzieci i chcę, żeby rozumiały, że parafia jest również naszym wspólnym dobrem, bo to my tworzymy Kościół – dopowiada pani sołtys i wskazuje na księdza proboszcza, jako na osobę energiczną i życzliwą dla ludzi.

– Myślę, że nasza parafia miała szczęście do bardzo dobrych kapłanów – stwierdza Rozalia Kołodziej, a jej mąż, przedsiębiorca Antoni, którego mottem życiowym jest powiedzenie: „Bądź sobą, a będziesz kimś”, dodaje: – Parafię i księdza proboszcza wspomagamy w miarę naszych możliwości. Z kolei 26-letni Antoni Truś, ministrant od 20 lat, przekonuje: – Liturgiczna Służba Ołtarza liczy ok. 15 ministrantów i jest podporą dla naszego księdza proboszcza. Ochoczo potwierdza to jego kolega ministrant Piotr Grabowski.

Dziękczynienie

Przepiękną uroczystość tak długiego istnienia parafii zainaugurowało poświęcenie krzyża jubileuszowego na skrzyżowaniu ul. Cmentarnej z ul. Słoneczną. – Chcieliśmy tym gestem zaznaczyć, że Jezus jest pośród nas i że jesteśmy Mu wierni – zapewnia ks. Foltyński.

Aktu poświęcenia dokonuje biskup senior archidiecezji częstochowskiej Antoni Długosz, który następnie przewodniczył dziękczynnej Mszy św. i wygłosił homilię.

– Pan Jezus od 100 lat tutaj, w parafii pomaga wam w nawracaniu się, abyście kształtowali wasze człowieczeństwo na miarę człowieczeństwa Jezusa Chrystusa. Kto bowiem żyje Pismem Świętym i mocą sakramentów, ten daje Kościołowi i naszemu narodowi najpiękniejsze świadectwo o Jezusie – wyjaśnił hierarcha.

Reklama

Jubileuszową uroczystość wsparła muzycznie Schola Liturgiczna „Domine Jesu”, która swoją pierwszą płytę nagrała właśnie tutaj, ze względu na znakomitą akustykę kalejskiego kościoła.

Parafialna świątynia wybrzmiała zatem piękną modlitwą i pieśnią, a grono kapłanów, przedstawicieli władz samorządowych różnych szczebli, członków organizacji związanych z parafią, a przede wszystkim wiernych swoją liczną obecnością podkreśliło ważność wydarzenia.

Zabawa

– Koło Gospodyń Wiejskich z Szarlejki jest zawsze obecne na wszystkich najważniejszych uroczystościach w parafii. Jest nas 20 osób i dzisiaj na festynie będziemy również śpiewać – cieszy się z koleżankami Kazimiera Biś, a nauczycielka Magdalena Miciak informuje z satysfakcją: – Na parafialnej estradzie wystąpią też uczniowie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. Kornela Makuszyńskiego w Kalei i Publicznej Szkoły Podstawowej SPSK w Lgocie.

Zgodnie z zapowiedziami i planem atrakcji tuż po nabożeństwie na placu naprzeciw kościoła rozpoczął się festyn. Obok stoisk z łakociami i ciepłymi daniami stanęła estrada, na której pierwszy występ dał bp Długosz, zapraszając do tańca miejscowe parafianki.

Bogaty program i znakomita pogoda sprawiły, że radosny nastrój towarzyszył wiernym i gościom aż do Apelu Jasnogórskiego.

By uczcić jubileusz, wydano książkę Tomasza Krzypkowskiego o historii parafii – 100 lat parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Anielskiej w Kalei.

2023-09-12 14:08

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patron zobowiązuje

Niedziela częstochowska 3/2021, str. VIII

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Agata Kowalska/Niedziela

Ksiądz proboszcz Grzegorz Cyparski

Ksiądz proboszcz Grzegorz Cyparski

Parafia św. Jana Pawła II w Zawierciu w 2021 r. będzie obchodzić 15-lecie istnienia. Kto myśli, że to za mało czasu, by uczynić wiele dobra, jest w błędzie. Dodatkowo mieć takiego człowieka za patrona to nie lada wyzwanie!

Początki parafii sięgają 2006 r. Wówczas abp Stanisław Nowak erygował parafię jako wotum Zawiercia i archidiecezji częstochowskiej za pontyfikat Jana Pawła II, proboszczem mianując (piastującego tę funkcję do dziś) ks. Grzegorza Cyparskiego. W 2009 r. rozpoczęto prace przy fundamentach kościoła. Dziś budynek jest już ukończony, jednak przy tak wielkiej inwestycji cały czas trwają prace wykończeniowe.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Wielka Brytania: Reklamy śmieciowego jedzenia w telewizji tylko po godz. 21

2026-01-05 18:54

[ TEMATY ]

jedzenie

Wielka Brytania

Adobe Stock

Od poniedziałku w Wielkiej Brytanii obowiązuje zakaz emitowania reklam śmieciowego jedzenia przed godziną 21. Celem jest ochrona dzieci przed produktami o wysokiej zawartości tłuszczu, soli i cukru, uważanymi za najważniejszą przyczynę otyłości u dzieci.

Zakaz reklamy obejmuje nie tylko słodycze i napoje gazowane, ale także niektóre rodzaje płatków śniadaniowych, słodzonego pieczywa, czy dań gotowych zawierających duże ilości tłuszczów nasyconych, soli czy cukru - podkreślił portal BBC.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję